« Chiny | Strona główna | Inne »
niedziela, czerwiec 01, 2008
Miesiąc katastrof stoczniowych
Maj, miesiąc w którym puściły bramy doku w nowo otwartej stoczni
Rongsheng Shipyard powodując jego niekotrolowane zalanie (nic mi nie
wiadomo o ofiarach), zakończył się upadkiem dwóch 600 tonowych suwnic w
stoczni Hudong Zhonghua w Szanghaju. Stoczni mającej być wizytówką
chińskiego przemysłu okrętowego, w której kilka
tygodni temu zwodowano pierwszy chiński gazowiec LNG.
Obydwie
suwnice padły podczas przenoszenia 850 tonowego bloku kadłuba, mającego
stanowić 'stępkę' nowej jednostki. Według świadków kolumny (mosty)
suwnic wyboczyły się, powodując upadek całej konstrukcji. Dosyć
zadziwiające, biorąc pod uwagę stosunkowo niewielki ciężar
transportowanego bloku jak na łączną nośność obydwu suwnic. W wypadku
zginęło trzech robotników.
Zdjęcia: Shanghai Daily
Dla stoczni Hudong Zhonghua takie wypadki to nie pierwszyzna. W 2001
roku, dzień po uroczystym oddaniu do użytku, zawaliła się również 600
tonowa suwnica, grzebiąc pod swoimi szczątkami 36 osób.
Zakłócenia
w produkcji w stoczni mogą potrwać nawet do 6 miesięcy.
Zmieniono: czwartek, czerwiec 05, 2008 1:38 PM
Kategorie: Chiny, Gra w statki
|
czwartek, kwiecień 03, 2008
środa, kwiecień 02, 2008
Bourbon Dolphin
Opublikowano wstępny raport komisji badającej przyczyny przewrócenia się
i zatonięcia statku AHTS
Bourbon Dolphin.
Bourbon Dolphin przewrócił się 12 kwietnia 2007 roku
podczas operacji kotwiczenia platformy wiertniczej Transocean
Rather na Morzu Północnym. W wypadku zginęło 8 członków 14 osobowej
załogi oraz syn jednego z członków załogi, znajdujący się w chwili
wypadku na pokładzie.
Według raportu do wypadku doszło, jak to
najczęściej bywa, w wyniku splotu kilku okoliczności, między innymi
błędów konstrukcyjnych jednostki i nieprzestrzegania przepisów
bezpieczeństwa.
Przewrócony Borubon Dolphin
Szersze omówienie raportu, wraz z wizualizacją wypadku można znaleźć na MarineLog. Komisja badająca przyczyny wypadku wydała również rekomendacje na przyszłość, mające zapobiec podobnym wypadkom.
Bourbon Dolphin to drugi statek AHTS utracony ostatnimi czasy podczas rutynowej operacji kotwiczenia przy spokojnym morzu. W 2003 roku zatonął, wraz z całą załogą, duński statek Stevens Power.
środa, marzec 19, 2008
Spalony RoRo
Niewykluczone, że turecki statek RoRo UND Adriatik, który efektownie palił się miesiąc temu w pobliżu chorwackiego portu Pula, zostanie wyremontowany. Siłownia statku jest nietknięta, co sprawia, że jego odbudowa może być opłacalna.
Galeria efektownych zdjęć palącego się statku jest tutaj.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Jak mówią gaszący statek
Chorwaci, załoga nie podjęła żadnej próby walki z ogniem, tylko
natychmiast w panice opuściła statek, nie korzystając nawet z łodzi
ratunkowej, która została na rufie. Widać to zresztą na zdjęciach w
powyższej galerii. Skakali za burtę?
Dla porządku należy
dodać, że UND Adriatik to stosunkowo nowy statek, wyposażony we
wszystkie konieczne systemy gaśnicze, łącznie z systemem gaszenia za
pomocą dwutlenku węgla. Pożar wybuchł w ładowni. Teoretycznie
wystarczyło ją zamknąć i uruchomić instalację CO2.
niedziela, marzec 16, 2008
Jak uratowano Cougar Ace
Historia ratowania samochodowca Cougar Ace, który przewrócił się w lipcu 2006 roku na Oceanie Spokojnym. Bardzo ciekawy artykuł w Wired Magazine.
wtorek, marzec 04, 2008
50 Лет Победы i skandynawskie zmartwienie
Kolejny zeszłoroczny statek, o którym wypadałoby wspomnieć.
Budowany
od 1989 roku w stoczni Baltiyskiy Zavod
w Petersburgu, przekazany armatorowi dopiero w marcu zeszłego roku.
Największy lodołamacz na świecie. I do tego atomowy. 50 Liet Pobiedy.
Nazwę wybrano jak widać zaraz po położeniu stępki, gdy nie spodziewano
się jeszcze, że z powodu trudności finansowych statek nie będzie
skończony nawet na 60 rocznicę zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.
Długi
na 159 i szeroki na 30 metrów lodołamacz jest zaprojektowany do łamania
lodu o grubości do 2,8 metra. Używany będzie przede wszystkim do wożenia
uczestników drogich wycieczek po Arktyce i wywoływania zmartwień u
skandynawskich ekologów. Jako pierwsi zaczęli się martwić Finowie, pod
których nosem, na Zatoce Fińskiej, przeprowadzano próby morskie
jednostki i których zapomniano o nich poinformować, mimo istniejącej
umowy miedzyrządowej regulującej kwestie przechodzenia jednostek z
napędem atomowym przez zatokę. Później pałeczkę zmartwienia przejmą
Norwegowie z fundacji Bellona,
którzy będą sie martwić aż do prawdopodobnej transformacji Pobiedy w
kupę radioaktywnego złomu zakotwiczonego w jakimś bezludnym miejscu na
rosyjskiej północy. Może zresztą nie będzie aż tak źle, może firmy z
Bangladeszu i Indii opracują do tego czasu technologię rozbiórki statków
z napędem atomowym bezpośrednio na plaży, co bardzo by polepszyło
samopoczucie rozwiniętym nacjom. Tak samo jak im poprawia samopoczucie
złomowanie zwykłych
statków w ten sposób.
50 Liet Pobiedy dołączy do flotylli rosyjskich oceanicznych lodołamaczy
z napędem atomowym stając się jej 8 członkiem. Wszystkie te statki są
eksploatowane przez Murmansk Shipping
Company.
Statek wybudowano pod nadzorem rosyjskiego towarzystwa
klasyfikacyjnego Russian Maritime
Register of Shipping. Dwa zainstalowane reaktory atomowe dają w
sumie nie tak znowu dużą moc 75 tysięcy koni.
Można
się właściwie cieszyć, że istnieje jeszcze jedna, oprócz budowy
luksusowych wycieczkowców, dziedzina europejskiego przemysłu okrętowego
broniąca się przed azjatyckim naciskiem. To budowa lodołamaczy z napędem
atomowym. Nic na razie nie słychać o koreańskich, japońskich lub
chińskich planach wejścia na ten rynek.
czwartek, luty 21, 2008
The Orange Sun
Największy kiedykolwiek zbudowany statek do przewozu świeżego i
mrożonego soku owocowego. Ma długość całkowitą 204,85 metrów, szerokość
32,2 metra. W 16 cylindrycznych zbiornikach wykonanych ze stali
nierdzewnej może przewieźć 29 200 metrów sześciennych soku. Czyli 29
milionów litrów. Soku w kartonikach wyjdzie zapewne z dwa razy więcej
niż litrów ładunku, gdyż wożony jest głownie koncentrat. Koncentrat,
który to po wyciśnięciu z owoców w Brazylii, przewiezieniu do portu,
przepompowaniu z terminalu na statek, dwu tygodniowej podróży przez
Atlantyk, przepompowaniu ze statku na terminal, rozlaniu do samochodów
cystern, przewiezieniu do kraju docelowego, zmieszaniu gdzieś z woda
trafia wreszcie do kartoników z napisem Świeży sok z pomarańczy
wyprodukowany w Polsce. Na przykład w Polsce.
Rzut oka na
liczby obrazujące ładowność tego statku wyrażoną w litrach soku
wyjaśnia, dlaczego nie buduje się takich jednostek wiele. Jedno
zawinięcie do któregoś z polskich portów mogłoby zaspokoić zapewne
roczne zapotrzebowanie Polski na środki łagodzące syndrom dnia
następnego.
The Orange Sun przyłapany przez Roberta
Smerę w Brazylii.
The Orange Sun, oprócz soku, możne zabrać, dzięki gniazdom na pokładzie,
280 standardowych kontenerów. Zbudowany został w norweskiej stoczni Aker
Yards Florø, jest własnością Arctic Reefer Corporation Inc z Liberii,
natomiast zarządza nim Atlanship SA ze Szwajcarii.
Jeden z
ciekawszych statków zbudowanych w Europie w 2007 roku.
sobota, luty 16, 2008
Dwadzieścia tysięcy ton udźwigu
Wspomniana już tutaj stocznia Yantai Raffles, specjalizująca się w budowie okrągłych jednostek FPSO, kończy budowę suwnicy o trudnym do wyobrażenia udźwigu 20 tysięcy ton. Suwnicę nazwano TaiSun od imienia słynnej góry w prowincji ShanDong, w której znajduje się stocznia.
Zdjęcie: Yantai Raffles
Suwnica, co widać na zdjęciach, jest nieruchoma, nie przesuwa się wzdłuż
doku nad którym jest zamontowana. Przy takim udźwigu technicznie mogłoby
to być trudne do realizacji. Oznacza to jednak, że wszystkie podnoszone
sekcje/bloki muszą być podsuwane w zasięg dźwigu na pontonach.
Mimo
tych ograniczeń dźwig ma zrewolucjonizować budowę ciężkich konstrukcji
offshore w stoczni i przynieść poważne oszczędności. Możliwe będzie
składanie platform z kilku zaledwie sekcji. W ciągu następnych 20
miesięcy przewidziane jest już wykonanie 10 dźwignięć, każde ciężaru od
10 do 16 tysięcy ton.
niedziela, luty 03, 2008
Po wyciskaczu do cytrusów ...
Po wyciskaczu do cytrusów, myszce komputerowej, puszce i szklance do piwa, motocyklu Aprilla, kilku budynkach i wielu innych rzeczach przyszła kolej na statek. Jacht właściwie.Zaprojektowany przez Philippa Starka jacht został zwodowany w grudniu w niemieckiej stoczni HDW w Kilonii.
Zdjęcie: Carl Groll Yacht-Images.com
Jak zwykle o samym jachcie nie wiadomo prawie nic, prócz tego że ma długość około 130 metrów i wygląda jakby był obrócony stępką do góry. Nie wiadomo również kto to cudo zamówił.
Obrazek: philippe-starck.com
Takiego dziobu, zapraszającego niemal każdą falę do wejścia na pokład jeszcze chyba nie było. Widać zresztą, że wizji projektanta nie dało się zrealizować w całości. Linię załamania na burtach wyostrzono i przesunięto zdecydowanie niżej, szpecąc oryginalną linię jednostki. Ma to chociaż częściowo przeciwdziałać dostawaniu się fali i bryzgów na pokład. Myślę że i tak dzielność morska tego jachtu, w porównaniu do innych statków tej wielkości, będzie niewielka. A przebywanie na pokładzie płynącej jednostki może być nieprzyjemne. I to może jedyne pocieszenie dla ludzi, których nie stać na wynajęcie jednego z najgłośniejszych obecnie designerów do zaprojektowania prywatnego jachtu.
poniedziałek, styczeń 21, 2008
Shinas
Kilkakrotnie już pisałem tutaj o statkach budowanych przez
Australijczyków. Znaleźli niszę rynkową, którą jest budowa szybkich
aluminiowych promów i podobnych jednostek. Obsadzili ją mocno i nawet
nie próbują kopać się z koniem, czyli konkurować z Koreańczykami,
Japończykami czy Chińczykami. Spokojnie za to śrubują osiągi budowanych
przez siebie statków.
Katamaran Shinas, wybudowany przez Austal
dla sułtanatu Omanu, osiągnął na próbach morskich prędkość 55,9 węzła
(103,5 kmh). Czyni go to podobnież (według producenta) najszybszym
cywilnym statkiem napędzanym silnikami diesla pozostającym aktualnie w
służbie. Prędkość tę zawdzięcza po części, co jest może odrobinę
pocieszające, europejskiej technologii w postaci czterech silników MTU
20V1163TB73L o mocy 6500kW każdy i czterech pędników strugowodnych
Kamewa 90SII. Praktycznie cały układ napędowy jednostki pochodzi z
Europy, gdyż przekładnie dostarczyła firma nazywająca się Reintjes GmbH,
co jednoznacznie określa kraj ich pochodzenia.
65 metrowy
Shinas, zabierać ma na pokład około 200 pasażerów i 56 samochodów.
Sułtanat zamówił 2 takie jednostki, które będą wykorzystywane
prawdopodobnie do komunikacji między samym Omanem a Musandam
- należącą do Omanu enklawą. Innymi słowy, będą lawirować pomiędzy
cielskami dziesiątek ociężałych tankowców zmierzających do Zatoki
Perskiej, jak polski polityk zapytany, czy stać nas na bezpłatną służbę
zdrowia.
Zdjęcie: Austal
Nawiasem mówiąc, przy jednostkach rozwijających takie prędkości istotne jest również czym pomalowano część podwodną. Powinna to być odpowiednio wytrzymała farba, która nie da się zedrzeć z kadłuba, która to ponadto zmniejszy również tarcie kadłuba o wodę minimalizując opory ruchu. Jedną z opcji jest bardzo ciekawa farba produkowana przez International Marine - Intersleek 900. W Polsce pierwszy raz zastosowaną ją prawie 8 lat temu na statkach ratowniczych budowanych dla Polskiego Ratownictwa Okrętowego przez stocznię Damen Gdynia.
Więcej o Shinas-ie na stronie producenta.
środa, styczeń 09, 2008
Prawie okrągły statek
W chińskiej stoczni Yantai Raffles Ltd zwodowano trzecią z serii okrągłą jednostkę typu FPSO dla norweskiego armatora Sevan Marine. Z pewnością są to jedne z dziwniejszych statków jakie zbudowano w ostatnim czasie. Fakt zbudowania pierwszego i drugiego statku z tej serii jakoś uszedł mej uwadze.
Jednostki FPSO są właściwie pływającymi zbiornikami połączonymi na stałe
z platformami wydobywczymi. Stosuje się je, gdy ropa wydobywana jest na
tyle daleko od lądu, że układanie rurociągów łączących miejsce wydobycia
z lądem jest nieopłacalne. Transport ropy odbywa się wtedy tankowcami,
niemniej jednak trzeba mieć zbiornik pośredni, który to zbierze z
platform wystarczającą ilość ropy, aby zapełnić tankowiec. Jeżeli w tym
pośrednim zbiorniku odbywa się również wstępna obróbka ropy naftowej, to
otrzymujemy właśnie jednostkę Floating Production
Storage and Offloading. Statki FPSO zazwyczaj pozbawione
są własnego napędu, przeholowuje się je na miejsce pracy i pozostawia
zakotwiczone na wiele lat na tym samym polu.
Kadłub Sevan Voyagera ma
zupełnie niecodzienny kształt. Wodnice
mają kształt elipsy o promieniach 30 i 33 metry. Rozwiązanie to,
opatentowane przez Sevan Marine, ma mieć pewne zalety w porównaniu do
klasycznego kształtu kadłuba. Przy tej samej objętości zbiorników
beczkowaty kadłub jest zdecydowanie lżejszy (co za tym idzie tańszy) niż
kadłub o klasycznym kształcie. Oczywiście przemieszczanie i holowanie
tego typu beczki musi być zdecydowanie trudniejsze i bardziej kosztowne,
ale ponieważ tego typu operacje dokonywane są raz na kilka lat, może nie
mieć to aż takiego znaczenia. Ciekawe jest jeszcze, jak taka beka
zachowuje się na morzu. Według doniesień
armatora druga jednostka z serii, Sevan Hummingbird, zakotwiczona na
Morzu Północnym, ma już za sobą pierwszy poważny sztorm. Statek spełnił
wszystkie założenia projektowe. Cokolwiek to oznacza.
Statki budowane dla Sevan Marine to chyba druga próba zastosowania kadłuba o przekroju okrągłym w historii okrętownictwa. Pierwszą była seria kompletnie nieudanych monitorów rzecznych zaprojektowanym przez Admirała Popowa w carskiej Rosji. Więcej o nich tutaj.
Zmieniono: środa, styczeń 09, 2008 7:31 PM
Kategorie: Chiny, Gra w statki
|
środa, styczeń 02, 2008
Wakacje na Bahamach
Dockwise Transport oznajmił, że statek do przewozu ładunków ciężkich (flo-flo) Mighty Servant 3, któremu przydarzyło się zatonięcie w grudniu 2006 roku, ma powrócić do służby 2 lata po wypadku.
Puknij w obrazek! Źródło: www.cargolaw.com
Mighty Servant 3 zatonął 6-go grudnia 2006 roku podczas operacji rozładowywania platformy wiertniczej Aleutian Key u wybrzeży Angoli. Wydobyty z głębokości 55 metrów przez firmę SMIT, specjalistę od tego typu operacji, przeholowany został na drugą stronę Atlantyku, do pięknie położonej w pobliżu Florydy stoczni Grand Bahama Shipyard Ltd. Można się o tym przekonać tutaj. Z takiego obrotu sprawy musi być zadowolona załoga obsadzająca statek w czasie remontu, którą czeka roczny pobyt na Karaibach. Wedle oświadczenia armatora statek ma zostać przywrócony dokładnie do takiego samego stanu jak przed wypadkiem, co w tych okolicznościach może budzić zaniepokojenie. Przydałyby się chyba modyfikacje w instalacji balastowej, której to awaria była prawdopodobną przyczyną zatonięcia.
W międzyczasie Dockwise transport kontynuuje rozbudowę swojej floty, przerabiając w Chinach stare, nie spełniające już wymogów bezpieczeństwa, jednoposzyciowe tankowce na ciężarowce. W planie jest przebudowa 6 jednostek, z których 2 zostały już ukończone.
czwartek, grudzień 13, 2007
Zagłębie
W ujściu Jangcy znajduje się już 25 naprawdę dużych stoczni. Do tego
niezliczona ilość małych. Szereg z tych większych dysponować będzie
kilkunastoma dokami i możliwościami produkcyjnymi rzędu 4 milionów ton
każda. praktycznie każda ze stoczni się rozbudowuje, większość
korzystając z kredytów, których falę stara się za wszelką cenę zatamować
chiński rząd. W obawie przed przeinwestowaniem, przegrzaniem i
katastrofą. Niektóre z inwestycji dokańczane są przez drugiego i
trzeciego właściciela, bo poprzednim skończyły się pieniądze a banki nie
dały nowych kredytów. Owczy pęd i zbiorowa histeria, nikt nie wierzy że
na budowie statków i konstrukcji stalowych można w Chinach stracić
pieniądze. Na razie wydaje się, że mają rację.
Większości
tych zakładów brakuje obecnie wykwalifikowanej siły roboczej, podbierają
ją sobie nawzajem, a chińscy robotnicy, zazwyczaj nie związani w
jakikolwiek sposób ze swoim zakładem pracy i wciąż traktowani nie
najlepiej, na jedno hasło rzucają robotę i przenoszą się za płot.
Armatorzy widząc to zacierają ręce. Twierdzą, że za parę lat, jak minie hossa, statki będą dostawać za darmo. Płacić będzie chiński rząd, żeby nie dopuścić do masowych zwolnień i niepokojów społecznych. Ten kraj dopiero się stanie ziemią obiecaną ...
Zmieniono: czwartek, grudzień 13, 2007 7:36 PM
Kategorie: Chiny, Gra w statki
|
wtorek, grudzień 04, 2007
Życie płynie
Po zwinięciu mat z podłogi, toalecie w wiadrze (miejsca na łazienkę nie przewidziano), rozstawieniu stołu i zjedzeniu posiłku, ...
Zajęciu miejsca na mostku, odpaleniu silnika, ...
Można włączyć się do prawostronnego ruchu.
Kłopot sprawiają dzieci, muszą być pod ciągłą obserwacją.
Młodsze ewentualnie na smyczy.
I tak się jakoś płynie.
Zmieniono: wtorek, grudzień 04, 2007 5:04 AM
Kategorie: Chiny, Gra w statki
|
czwartek, listopad 29, 2007
Oko w oko z Iris-em 6.2
Od maja bieżącego roku łączy chorwacki port-kurort Split z wyspami Hvar i Korćulą. Kadłub, o długości blisko 43 metrów, wraz z nadbudówką wykonano całkowicie z laminatu poliestrowo-szklanego (z grubsza tego samego materiału, jakiego używa się na kajaki, łódki i małe jachty, białe budy Polonezów Truck, przyczepy kampingowe z Niewiadowa i punkty gastronomiczne z zapiekankami). Dwa silniki MTU o mocy 2300KW każdy, po jednym w pływaku, napędzają dwa pędniki strugowodne, które nadają Iris-owi prędkość do 40 węzłów (74km/h). To i charakterystyczny bad look dziobu jednostki powodują, że jest to zapewne najlepszy rozganiacz jachtów i surferów na całym Adriatyku. Prom zabiera około 400 pasażerów, z których 60 siedzących przy oknach może podziwiać pierzchające na boki morskie drobiazgi.
sobota, listopad 10, 2007
RoPax z wolnej ręki
Szwedzka Stena Line zleciła koreańskiej stoczni Samsung Heavy Industries budowę 2 jednostek klasy RoPax. Maja to być wyrafinowane statki, plasujące się zaledwie klasę niżej od prawdziwych wycieczkowców. Projekt jest prawdopodobnie w dużej mierze oparty na wybudowanych w norweskiej stoczni Fosen promach Stena Travelller i Stena Trader.
Źródło: www.ferry-site.dk
Statki, wyposażone w rozbudowana część hotelową, z restauracjami,
pasażem handlowym i teatrem, mają być dostarczone w 2011 roku.
Ciekawostką jest fakt, że kontrakt został przyznany niejako z wolnej
reki, bez zwyczajowego dla Steny konkursu ofert (przetargu). Jednostki
te mogą stanowić dla SHI ostatni krok na drodze do wejścia na lukratywny
rynek typowych wycieczkowców i zapewnić długo poszukiwane know-how. Od
dłuższego czasu w SHI działa już zespół rozwojowy ds. budowy statków
pasażerskich. Wyszukiwani są, wspólnie z przedstawicielami koreańskiego
przemysłu hotelarskiego, dostawcy rozwiązań hotelowych, wykonawcy mebli
i innego wyposażenia statkowego. Strategia czebola przewiduje wejście na
rynek wycieczkowców w ciągu najbliższych 10 lat.
Całkowita
wartość wszystkich statków wycieczkowych (będących w budowie i
zamówionych) wynosi na chwile obecna 13 miliardów dolarów, co stanowi
12% wartości całego portfela zamówień na statki cywilne. Praktycznie
100% tego rynku posiadają ciągle stocznie europejskie, ale jak widać,
Koreańczycy, czujący na plecach oddech chińskiej konkurencji, nie
zamierzają się temu dłużej bezczynnie przyglądać.
sobota, listopad 03, 2007
14RT-flex96C
Silnik główny kontenerowców serii Emma Mærsk. Mimo, że dostarczony przez
europejską firmę (Wartsilla) do europejskiej stoczni (Odense)
wyprodukowany został w Korei (Doosan).
Być
może nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak wielki jest to silnik. Kilka
danych:
- masa suchego silnika: 2300 ton;
- wymiary: (LxBxH) 27,3
metra x 12,7 metra x 9 metrów;
- ilość cylindrów: 14;
-
średnica cylindra: 960 mm;
- skok cylindra: 2500 mm;
-
pojemność skokowa: 25333,8 tys cm3;
- moc: 80 080kW (108
920 koni mechanicznych) przy 102 obrotach/minutę;
Zdjecie: Wartsilla
Trudno to porównać z czymkolwiek z czym możemy mieć do czynienia na lądzie. Silnik ma wielkość 7 piętrowego budynku. Jest to największy dotychczas zbudowany silnik okrętowy. Na Emmie Mærsk napędza, również największą dotychczas zastosowaną, śrubę napędową o stałym skoku, mającą średnicę 9,6 metra i masę 131,5 tony.
Zdjecie: Robse
Denmark
Jak to zwykle bywa, 14RT-flex96C nie utrzyma tytułu największego silnika okrętowego zbyt długo. O tym będzie jednak innym razem.
środa, październik 24, 2007
Koreańska stopa
Wciśnięta w drzwi prowadzące do europejskiego przemysłu stoczniowego.
Jak
dzisiaj doniosły media, koreańska grupa STX
(World Best - jak sobie wysmarowali na wszystkich suwnicach bramowych w
swojej macierzystej stoczni w Jinhae) zakupiła 39% udziałów norweskiej
grupy Aker Yards.
Zarząd Akera wydaje się być zaskoczony, opublikowano jedynie bardzo
enigmatyczny komunikat.
To chyba nie jest dla Europejczyków najlepsza informacja. Najbardziej znanym produktem Akera są przede wszystkim wielkie wycieczkowce, technologii budowy których koreańczycy jeszcze nie opanowali. Zapewne chęć zdobycia know-how legła u podstaw inwestycji STX. Oby to nie oznaczało, że produkcja tych wysoce skomplikowanych jednostek również wywędruje na Daleki Wschód.
Update z 25.10.2007: Więcej o tej sprawie w Digital Chosunilbo.
Zmieniono: piątek, październik 26, 2007 12:36 AM
Kategorie: Gra w statki
|
czwartek, październik 18, 2007
Natchan Rera
Natchan Rera, wybudowany przez stocznię Incat
Australia.
Pierwszy statek w historii, który jest w stanie
przewieźć 1000 ton ładunku z prędkością co najmniej 40 węzłów (74 kmh).
Prom, wybudowany na zamówienie japońskiego armatora Higashi Nihon Ferry,
może przewieźć do 355 samochodów i będzie kursował pomiędzy wyspami
Honshu a Hokkaido. Całkowicie aluminiowa jednostka ma długość 112
metrów. Więcej informacji o statku można znaleźć tutaj.
Zdjęcie: Incat.
Natchan Rera, z 350 samochodami na pokładzie, przebywa odcinek równy długości wszystkich oddanych do eksploatacji w roku bieżącym w Polsce autostrad w 6 minut i 14 sekund. Niebywałe osiągnięcie. Australijskich inżynierów. I polskiego rządu również.
czwartek, październik 11, 2007
Słonecznik
Pod koniec września spłynął na wodę, w stoczni Lurssen,
drugi największy na świecie jacht. Nazwano go SunFlower, z tym że nazwa
prawdopodobnie ulegnie zmianie, w chwili przekazania jednostki
armatorowi.
Jacht ma długość 155 metrów (sic!) i poza tym niewiele o
nim wiadomo. Charakterystyczny piaskowy kolor wywołał spekulujacje, że
kolos trafi do Zatoki Perskiej, do którejś z rządzących tam dynastii.
Zdjecie: Thomas
Rutka www.ships-online.de
Jak dla mnie, to brzydki jest. Wygląda jak stary pasażer
Zmieniono: czwartek, październik 11, 2007 1:29 AM
Kategorie: Gra w statki
|





