Fetysz świeżości
Nie ma to jak świeża ryba. Żywa, prosto z plastikowej miski z chodnika.
Miskę z węgorzami najlepiej jednak przykryć szybą, bo potrafią wyskoczyć.
Napisał
Marcin o 4:14 PM
Zmieniono: czwartek, grudzień 20, 2007 4:14 PM
Kategorie:
Chiny
|