« Wydawało mi się ... | Strona główna | Słyszałem także »

czwartek, grudzień 13, 2007

Zagłębie

W ujściu Jangcy znajduje się już 25 naprawdę dużych stoczni. Do tego niezliczona ilość małych. Szereg z tych większych dysponować będzie kilkunastoma dokami i możliwościami produkcyjnymi rzędu 4 milionów ton każda. praktycznie każda ze stoczni się rozbudowuje, większość korzystając z kredytów, których falę stara się za wszelką cenę zatamować chiński rząd. W obawie przed przeinwestowaniem, przegrzaniem i katastrofą. Niektóre z inwestycji dokańczane są przez drugiego i trzeciego właściciela, bo poprzednim skończyły się pieniądze a banki nie dały nowych kredytów. Owczy pęd i zbiorowa histeria, nikt nie wierzy że na budowie statków i konstrukcji stalowych można w Chinach stracić pieniądze. Na razie wydaje się, że mają rację.
Większości tych zakładów brakuje obecnie wykwalifikowanej siły roboczej, podbierają ją sobie nawzajem, a chińscy robotnicy, zazwyczaj nie związani w jakikolwiek sposób ze swoim zakładem pracy i wciąż traktowani nie najlepiej, na jedno hasło rzucają robotę i przenoszą się za płot.

Zaglębie stoczniowe  

Armatorzy widząc to zacierają ręce. Twierdzą, że za parę lat, jak minie hossa, statki będą dostawać za darmo. Płacić będzie chiński rząd, żeby nie dopuścić do masowych zwolnień i niepokojów społecznych. Ten kraj dopiero się stanie ziemią obiecaną ...

Napisał Marcin o 12:30 PM
Zmieniono: czwartek, grudzień 13, 2007 12:36 PM
Kategorie: Chiny, Gra w statki
|