« Życie płynie | Strona główna | Zagłębie »

sobota, grudzień 08, 2007

Wydawało mi się ...

Wydawało mi się kiedyś, że wiem mniej więcej co to jest Mahjong. Układałem kiedyś klocki, jeszcze w Windows 3.11.
Do prawdziwej gry nie trzeba Windows. Zazwyczaj potrzebne jest za to trochę kasy. Dobrze jest mieć dwa komplety kości i specjalny stolik. Stolik, który miesza jeden komplet kości pod blatem, w czasie kiedy drugi jest używany na blacie. Stolik, z czterema podręcznymi szufladami na kasę. Nieodzowne są również papierosy, w dużych ilościach. Alkohol niekoniecznie.

Mahjong  

Obserwacja gry wprawionych osób lekko hipnotyzuje. Kości krążą w błyskawicznym tempie, pieniądze również. Nie sposób się zorientować, na podstawie samej obserwacji, o co chodzi.
Sam stół również hipnotyzuje, po zakończonej rozgrywce środek się podnosi, wszyscy zrzucają do wewnątrz swoje kości, słychać głośne chrup, chrup, po czym drugi komplet wyjeżdża ustawiony już w czterech murach, oznaczeniami do graczy.

Chińskiego zamiłowania do hazardu nie zdołali wyplenić nawet komuniści. Zhao potrafi przegrać i 20 tysięcy RMB w jeden weekend. Biedni grają na mniejsze kwoty.

Napisał Marcin o 10:41 AM
Kategorie: Chiny
|