« Masz motor, jesteś gość | Strona główna | I'm back »

wtorek, wrzesień 18, 2007

Risk management

Niepostrzeżenie nabiera się przekonania, że zbyt duży nacisk kładzie się w Europie na minimalizację wszelkiego rodzaju zagrożeń, rozbudowując do absurdów wszelkie możliwe przepisy i regulacje. Na przykład w ruchu drogowym.
Posiadanie czterech (trzech, dwóch - w zależności od pojazdu) kół i silnika, to powinny być warunki wystarczające do uczestnictwa w ruchu drogowym. Z wyposażenia dodatkowego klakson, bez niego trudno przejeżdżać bezpiecznie skrzyżowania. Światła, jeśli już to z przodu, z tyłu są nam niepotrzebne. Potrzebne są być może innym kierowcom, ale to przecież nie nasze zmartwienie. Można również zbudować sobie coś samemu i wyjechać na drogę. Nie wpuszczą być może na płatną autostradę, ale po innych drogach można się poruszać każdym wynalazkiem. Zarejestrowanym, bądź nie. No i jakoś się kręci, wcale nie gorzej niż u nas. Może inaczej, ale nie gorzej ...

Wrak  
Puknij w obrazek!

PS. W blogu będzie teraz chwilowa przerwa, z powodu wyjazdu na urlop

Napisał Marcin o 8:14 AM
Kategorie: Chiny
|