« Żuraw pływający | Strona główna | Bo rampa była za szeroka ... »

piątek, sierpień 24, 2007

Dziura fotostory

Na biednych przedmieściach Jingang znajduje się niepotrzebna nikomu, zasłaniająca widok, góra. Ktoś zdecydował że można ją usunąć, pozyskując cenny materiał budowlany. Pojawiło się setki ludzi, wprowadzając zamieszanie na spokojnym przedmieściu.

Dziura  

Jedni zaczęli ryć w ziemi młotami pneumatycznymi, od czasu do czasu wysadzając też coś w powietrze. Drogę przegradza wówczas sznurkiem drobny staruszek. Inni zasiedli za kierownicami dziesiątek niebieskich klonów Ził-ów, jeżdżąc jak szaleni w te i z powrotem, doprowadzając swoje niebieskie wywrotki do stanu godnego pożałowania w tempie godnym podziwu.

FAW  

W pobliżu portu stanęły urządzenia do kruszenia i sortowania materiału.

Kruszarnia  

Bagnisty prowizoryczny port przeżywa niesłychane oblężenie. Barki tłoczą się dziesiątkami, w kolejce na załadunek. Woda ma ten sam niesamowity kolor, co cała okolica.

Port  

Czasami coś się popsuje. Właściwie dosyć często. Tak naprawdę, to co chwilę coś się psuje. Na przykład urwie się oś. Opony to zupełnie inna historia - nie ma tu chyba samochodu, który miałby wszystkie w porządku.

Katastrofa  
Puknij w obrazek!

Wtedy przydają się autochtoni którzy, wykorzystując sytuację, otworzyli warsztat samochodowy na podwórku.

Katastrofa  
Puknij w obrazek!

Potrafią wykonać pod gołym niebem nawet naprawę główną silnika.

Weseli mechanicy  

Jak się nie da naprawić, to na podwórku u sąsiada jest auto szrot. Specjaliści potrafią rozebrać niebieskiego FAW-a w ciągu dwóch dni, przy pomocy palnika i młotka.

Szrot  

A jak ktoś nie ma smykałki do mechaniki może zawsze otworzyć sklep, warsztat wulkanizacyjny, budkę telefoniczną albo chociaż przyjechać tutaj ze swoim straganem, by coś sprzedać.

Inne  

I tak się to wszystko będzie kręcić, dopóki dziura będzie pogłębiana ...

Napisał Marcin o 1:12 AM
Zmieniono: sobota, sierpień 25, 2007 4:04 AM
Kategorie: Chiny
|