« Ryba psuje się od głowy | Strona główna | Strapionych napoić »

środa, czerwiec 06, 2007

Nieważne jak, ważne żeby mówili

Dawno już Polska nie miała tyle prasy w Chinach co ostatnio. To już druga notatka w China Daily w ciągu tygodnia. Napisali być może o pełnym sukcesów oblężeniu szpitala MSWiA przez tajne służby i błyskotliwych kryptonimach tajnych akcji? Wicepremierze, który nie znalazł czasu żeby się stawić w sądzie, ponieważ pił kawę w ministerstwie? Przewodniczącej sejmowej Komisji Rodziny i Praw Kobiet, która powiedziała że seks jest zły? Zapewne jeszcze o tym napiszą, notowania na giełdzie w Szanghaju lecą w dół i czytelnikom przyda się coś na polepszenie nastrojów. Na razie wspomnieli o:

Teletubisie  

Sprawa budzi niejakie zdziwienie nawet w oficjalnym organie KPCh, jakim niewątpliwie jest China Daily. I to w kraju, w którym kontakty homoseksualne były karane do 1998 roku, ale w którym już w 2003 roku dyskutowano sprawę małżeństw osób tej samej płci na forum parlamentu.
Informacja, że legalizacja małżeństw homoseksualnych była w ogóle podnoszona w Narodowym Kongresie Ludowym, mogłaby nieźle skomplikować sino-polskie relacje, gdyby przedostała się do naszych elyt żątowych. Zakończyły by się wówczas może wycieczki, pozostającego na razie w błogiej nieświadomości, wicepremiera Leppera do kraju środka. Cała nadzieja w tym, że o tej dyskusji można się dowiedzieć jedynie w internecie. W związku z czym nie ma specjalnych powodów do obaw, wygląda bowiem na to, że w szacownym gremium, zwanym Radą Ministrów, nie znajdziemy nikogo, kto potrafiłby włączyć komputer, nie mówiąc już o tym, żeby sobie cokolwiek wygooglać. Albo złożyć przelew przez internet. Co ja piszę, przecież niektórzy członkowie tego zgromadzenia nie posiadają w ogóle konta bankowego ...

Napisał Marcin o 2:45 AM
Kategorie: Chiny, Polska
|