Ryba psuje się od głowy
Opublikował Marcin, poniedziałek, 04 czerwiec, 2007 1:00.53
Być może dlatego z tej ryby to głowa uchodzi za największy rarytas. Po
jej wydostaniu spod grubej warstwy papryki chili otrzymujemy dostęp do
niewielkiej ilości przesiąkniętego kapsaicyną
mięsa. Wybitnie nieekonomiczna potrawa, zazwyczaj wyceniana za kilogram,
gdy na moje oko 80% głowy to części niejadalne.
Jak
smakuje reszta ryby nie wiem, nie było mi dane spróbować. Podejrzewam
jednak że, przynajmniej dla przeciętnego Europejczyka, smak byłby nie do
odróżnienia. Pod warunkiem oczywiście, że ilość zużytego chili na
kilogram mięsa byłaby taka sama jak dla głowy.