« Konsternacja | Strona główna | Naprawdę świeże krewetki »

czwartek, kwiecień 12, 2007

Micha w stoczni

Micha w stoczni to też chińska kuchnia, chociaż trochę mniej wyrafinowana niż można by się spodziewać.
Miseczka z ryżem i drewniane pałeczki wielokrotnego użytku w dłoń, na środku stołu kilka talerzy z jedzeniem i miska z zupą, w których to mieszają swoimi pałeczkami wszyscy zebrani. Wyciągasz ze środka to na co masz ochotę i wrzucasz do swojej miski z ryżem, zajadasz. Ości, kości i chrząstki wypluwasz prosto na stół.
Na koniec, gdy w misce zostaje Ci już końcówka ryżu, zalewasz go zupą i wypijasz siorbiąc. A na koniec zamieniasz swoją miseczkę w popielniczkę, o ile palisz oczywiście.

Micha w stoczni  

Napisał Marcin o 8:45 AM
Zmieniono: czwartek, kwiecień 12, 2007 8:48 AM
Kategorie: Chiny
|