Wszyscy wrócili (podobno)
Opublikował Marcin, czwartek, 08 marzec, 2007 23:45.33
Podobno wszyscy już wrócili z przerwy świątecznej i podjęli pracę.
Zasiedlili, opuszczone na 2 tygodnie, czteroosobowe pokoje obok hali
produkcyjnej, ze wspólną łazienką i kiblem na parterze. Nie jestem w
stanie zweryfikować czy wszyscy są, bo właściwie to ich nigdy nie
rozróżniałem, zbyt są do siebie podobni w przybrudzonych kombinezonach i
kaskach, których nigdy nie zdejmują. Wychodzą ze swoich pokojów w pełnym
rynsztunku i tak samo do nich wracają. Ale są, szlifują, spawają,
piaskują, malują, układają kable i rury, podłączają lampy i czujniki
ppoż, jeżdżą suwnicami, dźwigami i sztaplarkami, hałasują.
Musieli
wykazać dużo samozaparcia, żeby zostawić znowu rodziny na cały rok i
wrócić tutaj. Domu prawdopodobnie nie odwiedzą przed następną przerwą
noworoczną. W zeszłym roku sporo z nich doszło do wniosku, że mają tego
dosyć i nigdy nie wrócili. W tym roku firma, nauczona doświadczeniem,
nie dopuściła do takich sytuacji. Przed wyjazdem dostali tylko drobną
zaliczkę, resztę należnych pieniędzy mieli dostać po powrocie.
W tle czworaki. Bliżej do pracy mieć nie można.