« O jeden most za dużo | Strona główna | Sami sobą »

Prawdziwy VIP

Opublikował Marcin, wtorek, 12 grudzień, 2006 23:21.07

Byłem pierwszym w historii laowai, który zawitał do Rugaozhangshengji Hotel w Rugao Town. Menadżer, mimo iż nie mówił ani słowa po angielsku, jak zresztą reszta obsługi również, osobiście zainteresował się, czy smakuje mi obiad i czy pokój jest w porządku. Obiad był przyzwoity. Rugaozhangshengji to najlepszy hotel w Rugao Town, więc dyskusja na temat pokoju była bezcelowa. Spałem w lepszych, spałem w gorszych. Menadżer był bardzo gościnny, mimo moich niemrawych protestów zdecydował się zapewnić mi przyzwoite europejskie śniadanie - mleko i chleb.
Rano, w osobnej, zimnej sali, czekał na mnie karton podgrzanego w mikrofalówce mleka i koszyk różnych ciastek, każde zapakowane oddzielnie w celofan. Babki drożdżowe, ciastka z kremem, jakieś tortowe ciastka i rolady. Mit o Europie, jako krainie mlekiem i miodem płynącej, musi być mocno zakorzeniony na chińskiej prowincji .

Hotelowy Budda  

Edytowano : wtorek, 12 grudzień, 2006 23:30.34

« O jeden most za dużo | Top | Sami sobą »