« Diabeł z pudełka, królik z kapelusza | Strona Główna | Guanxi Mistera Zhao »
poniedziałek, 06 listopad, 2006
Statek przepłynął bezpiecznie
Dzisiejsze doniesienia z gazeta.pl.
Europa
była o krok od elektroenergetycznej zapaści - przeciążenie linii
przesyłowych w Niemczech doprowadziło do zablokowania sieci także w
innych krajach. Miliony Europejczyków część nocy musiało spędzić bez
ogrzewania i światła / ..../
Prąd Europie prawdopodobnie
"wyłączył" niemiecki koncern E.ON, który potwierdził to w niedzielnym
komunikacie. E.ON stwierdził, że do przeciążenia linii przesyłowych w
północno-zachodnich Niemczech doszło pół godziny po wyłączeniu przez
koncern linii najwyższego napięcia w Dolnej Saksonii nad rzeką Ems.
Dzięki temu pod wyłączoną linią mógł bezpiecznie przepłynąć statek.
Siedzibą gazeta.pl jest Warszawa, a jak powszechnie wiadomo, warszawiak gdy orze, nie wie co to morze, dlatego też zabrakło informacji o tym, co to był za statek. A był to nowo zbudowany w Meyer Werft w Papenburgu wycieczkowiec Norwegian Pearl, należący do Norwegian Cruise Lines. Statek, którego stępkę położono 4. października 2005 roku, był holowany z mieszczącej się kilkadziesiąt kilometrów w głąb lądu stoczni na Morze Północne.
Stocznia Meyer Werft Papenburg w Google Maps (kliknij
na obrazek)
Bardziej szczegółowo wypadek opisał Times
Online.
O samym Norwegian Pearl brakuje jeszcze
informacji, natomiast na stronie armatora można zapoznać się z
siostrzaną jednostką - Norwegian
Jewel.
Sprostowanie od Konrada Suchowerskiego:
Norwegian Pearl do godziny
20tej 6 listopada nie wyszedł ze stoczni, wobec czego artykuł w
internetowym wydaniu The Times, na którym się oparłem, lekko
rozmijał się z prawdą. A to taka wiarygodna gazeta i z tradycjami. No
cóż, nie przyłączę się tutaj do chóru płaczek z kręgów rządowych,
narzekających na łże dziennikarzy.