« Łeeeeeeeeeeeeej!! 10 tysięcy metrów nad ziemią | Strona główna | Nie zwalniają tempa »
poniedziałek, październik 23, 2006
Jak odróżnić prezymiera od predenta?
No cóż ...
Bez dobrego przewodnika i dużej szklanki wódki
wydaje się to zbyt zawiłe i nieistotne. Dużej szklanki brandy właściwie.
Tak przynajmniej twierdzi The Economist.
Ostatnio w samolotach i na lotniskach można dostać jedynie prasę redagowaną przez dziennikarzy zupełnie niezorientowanych w sytuacji. I w dodatku pozostających w błogiej nieświadomości zagrożenia, jakie niesie wypisywanie takich głupot. Można się narazić panu Gosiewskiemu i zostać objętym śledztwem prowadzonym przez któregoś z niezależnych prokuratorów, których w Polsce ostatnio nie brakuje.





