« Ucieczka w tropik | Strona główna | Jak odróżnić prezymiera od predenta? »

Łeeeeeeeeeeeeej!! 10 tysięcy metrów nad ziemią

Opublikował Marcin, sobota, 21 październik, 2006 14:18.41

Na początku przyszłego roku Air France, jako pierwsza na świecie linia lotnicza, rozpocznie testy systemu Mobile OnAir, umożliwiającego korzystanie z telefonów komórkowych na pokładzie samolotu. System będzie testowany przez 6 miesięcy na jednym ze średniodystansowych Airbus-ów A318, eksploatowanym na wewnętrznych trasach europejskich i w Afryce Płn. Podobne testy zamierzają przeprowadzić w 2007 roku regionalny brytyjski przewoźnik BMI i portugalskie linie lotnicze TAP. Ryanair zapewnia, że pod koniec 2007 roku udostępni możliwość korzystania z telefonów komórkowych na pokładzie 50 z 200 swoich Boeing-ów 737. Pozostałe samoloty mają być wyposażone w system telefonii komórkowej do końca 2008 roku.
Większość z liczących się linii lotniczych podchodzi do tej nowinki z dużą rezerwą. Niektóre z nich, jak np Lufthansa, Virgin, SAS, Japan Airlines i Singapore Airlines, dopiero co niedawno zainstalowały na pokładach swoich samolotów system dostępu do internetu Conexion, stworzony przez Boeining-a, umożliwiający korzystanie z internetu w długodystansowych przelotach za opłatą około 30USD. Boeing zdecydował się jednak zlikwidować tą usługę z końcem 2006 roku, z powodu rozczarowujących wyników finansowych przedsięwzięcia.

Mam wielką nadzieję, że cały ten pomysł z telefonią komórkową na pokładach samolotów okaże się finansową klapą i nie dojdzie do jego rozpowszechnienia. Loty, zwłaszcza długodystansowe, są wystarczająco męczące same z siebie, wysłuchiwanie w ich trakcie dzwonków telefonów i wrzasków ludzi usiłujących przekrzyczeć silniki samolotów zamieni je w zupełny koszmar. Natomiast przeloty do Azji zamienią się w piekło. Rozstanie się ze swoim telefonem komórkowym jest dla Chińczyka bądź Koreańczyka jednym z bardziej traumatycznych przeżyć w życiu, wyłączenie telefonu w samolocie jest testem silnej woli. Będą więc oni korzystać do woli, chociażby po to by się pochwalić wszystkim że dzwonią z samolotu. Ostatniej rzeczy której trzeba w samolocie, to dobiegającego ze wszystkich stron głośnego Łeeeeeeeeeeej!!! - tego jedynego w swoim rodzaju chińskiego Halo. Kto choć raz był w Chinach, ten wie o czym mowa.

Mobile China  
Źródło: Daily Times Pakistan

Edytowano : sobota, 24 kwiecień, 2010 19:14.59

« Ucieczka w tropik | Top | Jak odróżnić prezymiera od predenta? »