« O prenumeratach elektronicznych rzecz to | Strona glowna | Zabezpieczacie się? »

Barbara Ehrenreich, za grosze pracować i (nie) przeżyć

Opublikowal Marcin, niedziela, 15 październik, 2006 19:44.06

●●●○○○

Obraz Stanów Zjednoczonych wyłaniający się z tej książki może szokować. Zwłaszcza poszukiwaczy raju na ziemi. Okazuje się, że można mieć legalną pracę, na pełen etat i nie móc związać końca z końcem, nie mówiąc już o opłaceniu ubezpieczenia społecznego Medicare. Nawet mając białą skórę i mówiąc po angielsku. Jeśli ktoś pracujący w Tesco w Polsce liczy że w Wal-Marcie w USA zarobi na dostatnie życie, to może być w poważnym błędzie. Za dużo by umrzeć, za mało by żyć, jak śpiewał Irek Dudek.
Książka nie jest specjalnie porywająca, mimo wszystko warta przeczytania.

Barbara Ehrenreich, za grosze  

Chińczycy powinni wyzbyć się kompleksów, dystans pomiędzy nimi a Stanami Zjednoczonymi zdaje się być mniejszy, niż się wszystkim wydawało.
Skala koncentracji bogactwa jest w Stanach Zjednoczonych największa spośród krajów rozwiniętych. Dyrektor generalny firmy zarabia tam przeciętnie 300 krotnie więcej niż średnia pensja, jeszcze w 1970 roku ten wskaźnik wynosił jedynie 30. Od 2000 roku klasa średnia i biedota praktycznie nie korzystają ze wzrostu gospodarczego, ich dochody wzrosły w tym okresie o około 1%. Za to dochody najbogatszego 1% Amerykanów wzrosły z 8% (1980 rok) do 16% (2006) całkowitego dochodu populacji Stanów Zjednoczonych. Mit kariery od pucybuta do milionera staje się powoli już tylko mitem. Historia zatoczyła koło, podział dochodów w społeczeństwie amerykańskim w roku 2006 jest dokładnie taki sam jak w roku 1913.
Myślę, że gdyby przebadano pod tym względem chińską gospodarkę wyniki mogłyby być podobne. Być może jest to jednak najefektywniejszy model społeczny i system gospodarczy? Co może zrobić szary obywatel, żeby to zmienić? Zapisać się, wraz z grupą pięciu osób, do PiS-u?

Edytowano : niedziela, 15 październik, 2006 21:38.02

« O prenumeratach elektronicznych rzecz to | Top | Zabezpieczacie się? »