Rzuciłem papiery i wyszedłem.
Opublikował Marcin, piątek, 04 sierpień, 2006 8:12.06
Rzuciłem papiery i wyszedłem. A właściwie wyjechałem ....
Stało
się to po wyborach, które wyniosły nowe, nieprzebrane rzesze ludzi na
ich poziom niekompetencji.
Nie robiłem sobie aż tak wielkich
nadziei na zmiany, przyzwyczajony do statusu pokornego płatnika
podatków, nie wymagającego w zamian porządnych dróg, szkół, szpitali,
pozwolenia na budowę w czasie krótszym niż 24 miesiące, złapania
sprawców włamu do mojego mieszkania i tak dalej.
Wyjazd nie
ma jednak z tym nic wspólnego, nie został zorganizowany jako protest
przeciwko czemukolwiek lub komukolwiek, po prostu ktoś w luźnej rozmowie
w chińskim barze, przy kiepskim piwie rzucił propozycję, o dziwo
traktując ją poważnie.
Czy to na zawsze ten wyjazd? A kto to może dzisiaj wiedzieć, ale wiele jest ciekawych miejsc na świecie, w których można żyć.