« Trzeci w świecie | Strona Główna | Następni choćby zupełni idioci »

poniedziałek, 19 czerwiec, 2006

Dwadzieścia kilometrów prosto, później lekki zakręt w prawo

Zmuszony wyższymi okolicznościami (polecenie służbowe) wyruszyłem pewnego dnia, w podróż z Gdyni do Gorzowa Wielkopolskiego i z powrotem. Samochodem.
Już jakiś czas temu, wraz ze wzrostem natężenia ruchu w Polsce i pogorszeniem się jakości dróg, prowadzenie auta przestało mi sprawiać przyjemność. Żeby uniknąć błądzenia w nieznanym Gorzowie i uprzyjemnić nudną jazdę pożyczyłem palmtopa z AutoMapą. Zawsze to ciekawiej, jak jest się czym pobawić na długich prostych.
Dzień przed wyjazdem trafił w moje ręce palmtop Mio DigiWalker z uchwytem, zasilaczem samochodowym i zainstalowaną AutoMapą. To chyba najtańszy w tej chwili system nawigacji, samego palmtopa można już dostać za kwotę około 900zł.
Instalacja urządzenia sprowadza się do przyklejenia uchwytu do przedniej szyby i podłączenia zasilacza do gniazda zapalniczki. Przykleiłem do najpierw pośrodku deski rozdzielczej, ale później okazało się że obraz palmtopa odbijał się w przedniej szybie auta, co mi dosyć mocno przeszkadzało. Zamocowałem go w końcu z lewej strony.
Sama AutoMapa działa dokładnie i sprawnie. Sposób definiowania trasy nie był dla mnie do końca intuicyjny, do końca miałem z tym trochę kłopotów. Po wybraniu trasy i włączeniu opcji śledzenia mapa na ekranie płynnie zmienia skalę, w zależności czy znajdujemy się poza, czy w obszarze zabudowanym. Daje to bardzo przyzwoite wyobrażenie o trasie będącej bezpośrednio przed autem. System podaje również komunikaty głosowe, przydatne zwłaszcza w mieście, gdzie czasami nie ma możliwości spojrzenia na ekran. Odzywa się również czasami poza miastem, co nie pozwala zasnąć samotnemu kierowcy, zwłaszcza że system potrafi wykazać się poczuciem humoru, komunikując na przykład: Teraz dwadzieścia kilometrów prosto, później lekki zakręt w prawo.
Problem pojawił się w samym Gorzowie. Z powodu robót drogowych wytyczono objazdy, częściowo drogami jednokierunkowymi pod prąd normalnego kierunku jazdy. Tutaj twórcom programu nie starczyło chyba wyobraźni, bo pomimo możliwości zdefiniowania dróg wyłączonych z ruchu, program nie dopuszcza możliwości jazdy drogami jednokierunkowymi pod prąd. AutoMapa uparcie twierdziła, że nie ma możliwości wytyczenia innej trasy do punktu docelowego. Ale był to stosunkowo mały problem, po zakończeniu objazdu palmtop samodzielnie odnalazł się w nowym miejscu i wytyczył dalszą trasy, funkcjonując już do końca normalnie.

AutoMapa

Tutaj powinny znaleźć się, jak w każdym teście konkluzje, ewentualnie oceny czy też rady odnośnie zakupu, bądź nie palma z AutoMapą. Ale nic takiego nie ma, bo to nie magazyn komputerowy, tylko blog.
W każdym bądź razie mamy już w Polsce dosyć sprawny i przystępny cenowo system nawigacji satelitarnej dla kierowców. Teraz pozostaje tylko poczekać na drogi i można ruszać w trasę.

Napisał Marcin o 5:27
Kategoria: Polska
|