« Tuleja wahacza | Strona Główna | Mury »

poniedziałek, 05 czerwiec, 2006

Do góry nogami

Pewien minister z kancelarii Prezydenta Wszystkich Polaków (z wyłączeniem tych o odmiennej orientacji seksualnej, poglądach lewicowych oraz liberalnych) uznany został za człowieka honoru, gdyż podał się do dymisji, po tym jak prasa ujawniła jego związki z oskarżonym o korupcję politykiem formacji odsądzanej od czci i wiary.
Minister ów, ku mojemu bezbrzeżnemu zdziwieniu, ma żal do dziennikarzy za upublicznienie tych informacji. Powinien być im wdzięczny, gdyż to właśnie dzięki ich ujawnieniu przejdzie do historii w glorii człowieka honorowego. Strach pomyśleć, co by było, gdyby minister nie miał żadnych skaz na życiorysie. Odszedłby prawdopodobnie jako człowiek niehonorowy.

Swoją drogą, ciekawe jak panowie Gosiewski, Bielan i inni nazywają ludzi, którzy unieśli się honorem i odmówili zarabiania pieniędzy w wątpliwych moralnie interesach. Frajerami?

Napisał Marcin o 17:16
Kategoria: Polska
|