« Można składać zamówienia | Strona Główna | Problemy na granicy »
czwartek, 22 czerwiec, 2006
Ludzie honoru
Opowieści dziwnej treści ....
Poprzeczkę wymagań etycznych w IV RP zawieszono bardzo wysoko. Za wysoko
nawet dla tak kryształowej postaci, jak pan Farfał Piotr. Pan Farfał,
wiceprezes telewizji publicznej, oddał się do dyspozycji Rady Nadzorczej
TVP, gdy wyszło na jaw, że pisywał artykuły do rasistowskiej gazetki.
Jakby to powiedział pan Gosiewski, zachował się honorowo.
Ludzie
tacy jak pan Urbański czy Farfał powinni być stawiani za wzór zwykłym
Polakom. Zwłaszcza tym, którzy ciężko pracują by zarobić pieniądze na
utrzymanie Taniego Państwa, tym którym nawet przez myśl nie
przeszło, żeby ramię w ramię z prominentem z SLD zarabiać na programach
dla telewizji Kwiatkowskiego,
bądź pisywać artykuły do czasopisma Front.
Życiorysy pana Urbańskiego i Farfała mogłyby być żelaznym punktem nowo
wprowadzanej do szkół Historii Polski. Przy okazji na
tych zajęciach można również wyjaśnić dzieciom, dlaczego używanie
prezerwatyw nie jest zgodne z polską racją stanu.
Dzisiejszy Dziennik donosi, że na prośbę brytyjskiego premiera odwołano planowaną na czerwiec wizytę w Wielkiej Brytanii prezydenta prawie wszystkich Polaków, z wyłączeniem tych o odmiennej orientacji seksualnej i tych o przekonaniach liberalnych. Trawestując Jarosława Kaczyńskiego, ta sytuacja wskazuje, że rzeczywiście coś się jednak dzieje niedobrego w Wielkiej Brytanii. Ale dzięki temu prezydent znalazł czas żeby poprzeć Jacka Kurskiego w jego sporze z PO.
Jak donosi Inquirer notebook produkcji Della wybuchł podczas konferencji w Japonii. Naoczny świadek opowiada, że notebook palił się około 5 minut, pożarowi towarzyszyły eksplozje. Informacja ta unaocznia zagrożenia jakie niesie dzika informatyzacja. Ministerstwo Edukacji, w trosce o zdrowie i życie dzieci, powinno natychmiast rozpocząć proces wycofywania komputerów ze szkół. Będzie to dużo bardziej skuteczne ograniczenie dostępu do niebezpiecznych treści w internecie, niż forsowane obecnie filtry.
Premier Obiecankiewicz obiecał górnikom premie z zysków Kompanii Węglowej. Szkopuł w tym, że Kompania Węglowa tych pieniędzy już dawno nie ma, bo zgodnie z prawem przeznaczyła całość zysków na spłatę zadłużenia. Żeby wywiązać się z obietnic premiera Kompania pozbędzie się zbędnego majątku trwałego, jak na przykład działek czy ośrodków wypoczynkowych. Zagadką jest, jak to się stało że Kompania Węglowa, przez wiele lat utrzymywana przy życiu dzięki miliardom złotych dotacji na które składali się solidarnie wszyscy podatnicy, ma jeszcze zbędny majątek trwały? Jak widać, przez te wszystkie lata dotowaliśmy również restrukturyzację kopalnianych ośrodków wypoczynkowych. Który to już raz okazuje się, że każda władza, niezależnie czy jest to lewica wierząca, czy lewica nie wierząca, jednakowo bezczelnie marnotrawi nasze pieniądze?
Decyzja wicepremiera Romana Giertycha o wprowadzeniu dodatkowych lekcji historii, kosztem wychowania fizycznego, dobitnie dowodzi, że wicepremier w swoich działaniach nie kieruje się partykularnym interesem swojej partii, a dobrem narodu polskiego. Ograniczenie ilości godzin wychowania fizycznego może bowiem skutkować kłopotami z naborem młodych, wysportowanych mężczyzn o sztywnych karkach, do młodzieżówki Ligii Polskich Rodzin, czyli Młodzieży Wszechpolskiej.
Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu pofatygowali się, w towarzystwie premiera Leppera, powitać polskich piłkarzy, którzy powrócili do kraju po sensacyjnym zwycięstwie nad Kostaryką. Spotkanie upłynęło w przyjemnej atmosferze, prawdopodobnie dlatego, że było zamknięte dla dziennikarzy.
Premier Obiecankiewicz powołał komisję profesorów i naukowców, którzy mają opiniować kandydatów na prezesów spółek skarbu państwa. Owocem pracy komisji mógłby być na przykład wzór na idealnego kandydata na prezesa spółki skarbu państwa. Obliczeń dokonywałby odpowiedni minister, a wzór mógłby wyglądać na przykład tak:
Danych wejściowych dostarczać mógłby np prezes Jarosław Kaczyński.