« Kongresman Frank R. Wolf wyraził zaniepokojenie | Strona główna | Zyski koreańskich stoczni skoczyły »
poniedziałek, maj 29, 2006
Papież wyjechał
Papież wyjechał. Krótka przerwa na skupienie i wysłuchanie kilkunastu
mądrych słów zakończona. Dziś okaże się, że ci którzy siedzieli podczas
homilii w pierwszych rzędach, odgrodzeni od nas kordonem borowików,
słuchali ze skupioną miną, ale niczego nie słyszeli. Zapewne myśleli o
nowych sondażach opinii publicznej - pójdą w górę po wizycie, czy nie? A
jeśli nie to dlaczego, tak się przecież starali. Pozostaje jedynie mieć
nadzieję, że wszyscy dobrze wykorzystali te kilka dni spokoju.
- premier Marcinkiewicz zastanowił się, co mu jeszcze zostało do obiecania (chyba już naprawdę niewiele);
- górnicy wydrukowali karty do przedstrajkowego referendum, naostrzyli trzonki i kilofy oraz zamówili autobusy na kolejny najazd na Warszawę, w sprawie wyrwania słusznie należnej im kasy (póki jeszcze jest);
- wicepremier Dorn opracował plan pacyfikacji strajku lekarzy, bo z górnikami pewnie nie będzie chciał zadzierać;
- premier Gilowska wpadła na pomysł, jak trzymać fason w towarzystwie puszczającym coraz głośniejsze bąki;
- panowie Niesiołowski, Rokita i Tusk wymyślili kolejne błyskotliwe bon-moty, które niechybnie uratują Polskę;
- pełnomocnik Kamiński nakreślił plan kontroli, podsłuchów, prowokacji, interwencji, inwigilacji, infilracji, lustracji, reinkarnacji i komplikacji na następne 3 lata;
- lekarze przygotowali się do wyjazdu;
- pacjenci przewertowali Google;
- fiskus przygotował się do kontroli osób fizycznych, przecież ktoś musi za ten cały bajzel zapłacić;





