« Elbe Highway | Strona Główna | Koreańskie CDMA »
czwartek, 25 maj, 2006
pięć miliardów tu, jeden miliard tam, tu drobne dwieście milionów, a wszystko bez podnoszenia podatków i zwiększenia deficytu
Za dzisiejszą Wyborczą:
"Rząd
pracuje nad ustawą umarzającą długi polskich stoczni. Może to kosztować
budżet miliard złotych. A w przyszłości może jeszcze więcej."
Decyzję trzeba będzie ogłosić w jakichś nieprzyjaznych rządowi mediach, ponieważ stoczniowcy prawdopodobnie nie oglądają telewizji Trwam, a na zmiany w telewizji reżimowej potrzeba minimum pół roku, co przyznał prezes Wildstein w wywiadzie dla Przekroju. Posypią się pytania stronniczych analityków, na usługach Układu, skąd rząd weźmie na to pieniądze i jak to wpłynie na deficyt budżetowy w następnych latach. Jakby nie mogło wystarczyć wiarygodne zapewnienie premiera, w najbardziej obiektywnej rozgłośni radiowej, że deficyt zostanie utrzymany w ryzach. I to zapewnienie złożone z własnej inicjatywy, albowiem w najbardziej obiektywnej rozgłośni nikt nie śmie zadawać takich pytań, co dodatkowo uwiarygodniło premiera.
Tylko nikt nie zada pytania najważniejszego. Czy panowie, prawnik i
etnolog, prezesujący dwóm największym stoczniom, a których najlepszymi i
chyba jedynymi referencjami są legitymacje partyjne PiS-u, mają
jakikolwiek pomysł na restrukturyzację obydwu zakładów? Restrukturyzację
inną niż tworzenie na bazie majątku stoczni kolejnych spółek o nazwach
zaczynających się na literę 'E', w których będzie
do obsadzenie kilkadziesiąt nowych stanowisk dla prezesów, wiceprezesów,
dyrektorów, i tak dalej.
Stocznie potrzebują gwałtownych i
bolesnych zmian, wiążących się również z licznymi zwolnieniami, które
powinny, być może, dotknąć nawet 50% zatrudnionych. Funkcjonariusze
partyjni na pewno nie są ludźmi odpowiednimi do przeprowadzenia takich
zmian, oni mają tylko kupić spokój za pieniądze podatników.
Czy
ktoś ma pomysł na wybrnięcie z sytuacji, w jakiej znalazła się Stocznia
Gdynia, która największe straty ponosi na budowie statków dla swojego
głównego akcjonariusza?
Jako okrętowiec z przykrością stwierdzam, że prawdopodobnie będą to kolejne wyrzucone pieniądze. O ile całego programu nie zablokuje Komisja Europejska.