« Po drugiej stronie Jangcy | Strona główna | Life has no meaning except in terms of responsibility »

Barmanka z Zhangjiagang

Opublikował Marcin, piątek, 07 kwiecień, 2006 2:47.17

Koniecznie chciała nam dotrzymać tempa w piciu piwa, może dlatego że byliśmy jedynymi klientami w jej pubie. Tego piwa nie wypiliśmy znowu aż tak dużo, przynajmniej wg polskich kryteriów. Gdy wychodziliśmy śmiała się już bez przerwy, w charakterystyczny chiński sposób - z oczami zmrużonymi w półksiężyce.

Barmanka

Edytowano : sobota, 24 kwiecień, 2010 18:55.40

« Po drugiej stronie Jangcy | Top | Life has no meaning except in terms of responsibility »