« styczeń 2008 | Strona główna | listopad 2007 »

niedziela, grudzień 30, 2007

Klub bilardowy

Klub bilardowy w Waigaoquiao zazwyczaj zawiesza działalność w czasie deszczu.

Klub bilardowy  

poniedziałek, grudzień 24, 2007

Nie ma ucieczki od Georga Michela

Last Christmas, I gave you my heart
But the very next day, You gave it away

Szlagier Georga Michela prześladuje kupujących we wszystkich supermarketach i radiostacjach w krajach wysokorozwiniętych. Chiny dołączyły w tym roku. Tym samym awans cywilizacyjny państwa środka stał się faktem, mogę powiedzieć, że dokonał się na moich oczach. Gdzieś pomiędzy zeszłorocznym a tegorocznym Corocznym Grudniowym Świętem Handlu Detalicznego, które to zdobywa w Chinach błyskawiczną popularność. W moim prywatnym odczuciu, masa krytyczna została właśnie przekroczona i nic już nie powstrzyma powszechnej adaptacji Corocznego Grudniowego Święta Handlu Detalicznego w najludniejszym państwie świata. Szefowie sieci detalicznych mogą otwierać butelki szampana.
Chińczycy świętują od razu bardzo nowocześnie, nieskrępowani niepotrzebnym gorsetem religijnych przesądów rzucają się spełniać marzenia specjalistów statystyków od wzrostu PKB - wydają kasę. Startują z poziomu, do którego dopiero aspirują niektóre państwa europejskie. Ciekawostką, a może raczej niedopatrzeniem speców od marketingu jest, że powszechnie życzą sobie Merry Christmas, a nie żadne politycznie poprawne Holidays Greetings. Jak my.
Na ocenę świąt przyjdzie czas później, dokona jej jak wszędzie prasa, ekscytując się ile to pieniędzy wydano i o ile procent wzrosła ta kwota, w stosunku do roku poprzedniego. Wzrost, jak to w Chinach, będzie na pewno rekordowo dwucyfrowy przez następnych kilka lat.

Święto Handlu Detalicznego  

Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i żadnych orędzi. Nawet od rekordowo popularnych polityków.

Napisał Marcin o 8:15 AM
Zmieniono: poniedziałek, grudzień 24, 2007 2:06 PM
Kategorie: Chiny, Inne
|

piątek, grudzień 21, 2007

Zadowolony oprawca

Zadowolony, bo padał tego dnia deszcz. Nie trzeba było czyścić chodnika, zmyje się sam.

Zadowolony oprawca  

czwartek, grudzień 20, 2007

Fetysz świeżości

Nie ma to jak świeża ryba. Żywa, prosto z plastikowej miski z chodnika. Miskę z węgorzami najlepiej jednak przykryć szybą, bo potrafią wyskoczyć.

Świeża ryba  

Napisał Marcin o 4:14 PM
Zmieniono: czwartek, grudzień 20, 2007 4:14 PM
Kategorie: Chiny
|

niedziela, grudzień 16, 2007

Słyszałem także

Słyszałem także taki głos, mówiący że chiński PKB jest o dobre kilka procent niedoszacowany, z uwagi na konsekwentnie wymykający się opisom sektor usług, którego nie są w stanie uchwycić w opisach centralni statystycy.
Z dala od centr wielkich miast, każdy, kto tylko może, świadczy jakieś usługi, bez faktur i zbędnych formalności. Jeśli masz auto, to wieczorem wozisz podchmielonych gości w miejscowościach, które nie dorobiły się jeszcze własnych korporacji. Jeśli masz maszynę do szycia, dwa stołki i nożyczki, to możesz naprawiać filcowe kapcie - popularne w zimie obuwie. Jeśli potrafisz cokolwiek ugotować, stawiasz kuchnię na kółkach. I tak dalej ...

Szewc  

W swojej masie wszyscy oni mają wytwarzać dobrych kilka procent chińskiego dochodu narodowego. Bo są ich miliony.

Napisał Marcin o 11:54 PM
Zmieniono: poniedziałek, grudzień 17, 2007 3:02 PM
Kategorie: Chiny
|

czwartek, grudzień 13, 2007

Zagłębie

W ujściu Jangcy znajduje się już 25 naprawdę dużych stoczni. Do tego niezliczona ilość małych. Szereg z tych większych dysponować będzie kilkunastoma dokami i możliwościami produkcyjnymi rzędu 4 milionów ton każda. praktycznie każda ze stoczni się rozbudowuje, większość korzystając z kredytów, których falę stara się za wszelką cenę zatamować chiński rząd. W obawie przed przeinwestowaniem, przegrzaniem i katastrofą. Niektóre z inwestycji dokańczane są przez drugiego i trzeciego właściciela, bo poprzednim skończyły się pieniądze a banki nie dały nowych kredytów. Owczy pęd i zbiorowa histeria, nikt nie wierzy że na budowie statków i konstrukcji stalowych można w Chinach stracić pieniądze. Na razie wydaje się, że mają rację.
Większości tych zakładów brakuje obecnie wykwalifikowanej siły roboczej, podbierają ją sobie nawzajem, a chińscy robotnicy, zazwyczaj nie związani w jakikolwiek sposób ze swoim zakładem pracy i wciąż traktowani nie najlepiej, na jedno hasło rzucają robotę i przenoszą się za płot.

Zaglębie stoczniowe  

Armatorzy widząc to zacierają ręce. Twierdzą, że za parę lat, jak minie hossa, statki będą dostawać za darmo. Płacić będzie chiński rząd, żeby nie dopuścić do masowych zwolnień i niepokojów społecznych. Ten kraj dopiero się stanie ziemią obiecaną ...

Napisał Marcin o 12:30 PM
Zmieniono: czwartek, grudzień 13, 2007 12:36 PM
Kategorie: Chiny, Gra w statki
|

sobota, grudzień 08, 2007

Wydawało mi się ...

Wydawało mi się kiedyś, że wiem mniej więcej co to jest Mahjong. Układałem kiedyś klocki, jeszcze w Windows 3.11.
Do prawdziwej gry nie trzeba Windows. Zazwyczaj potrzebne jest za to trochę kasy. Dobrze jest mieć dwa komplety kości i specjalny stolik. Stolik, który miesza jeden komplet kości pod blatem, w czasie kiedy drugi jest używany na blacie. Stolik, z czterema podręcznymi szufladami na kasę. Nieodzowne są również papierosy, w dużych ilościach. Alkohol niekoniecznie.

Mahjong  

Obserwacja gry wprawionych osób lekko hipnotyzuje. Kości krążą w błyskawicznym tempie, pieniądze również. Nie sposób się zorientować, na podstawie samej obserwacji, o co chodzi.
Sam stół również hipnotyzuje, po zakończonej rozgrywce środek się podnosi, wszyscy zrzucają do wewnątrz swoje kości, słychać głośne chrup, chrup, po czym drugi komplet wyjeżdża ustawiony już w czterech murach, oznaczeniami do graczy.

Chińskiego zamiłowania do hazardu nie zdołali wyplenić nawet komuniści. Zhao potrafi przegrać i 20 tysięcy RMB w jeden weekend. Biedni grają na mniejsze kwoty.

poniedziałek, grudzień 03, 2007

Życie płynie

Po zwinięciu mat z podłogi, toalecie w wiadrze (miejsca na łazienkę nie przewidziano), rozstawieniu stołu i zjedzeniu posiłku, ...

Messa

Zajęciu miejsca na mostku, odpaleniu silnika, ...

Mostek

Można włączyć się do prawostronnego ruchu.

Traffic

Kłopot sprawiają dzieci, muszą być pod ciągłą obserwacją.

Kid No 1
Puknij w obrazek!

Młodsze ewentualnie na smyczy.

Kid No 2
Puknij w obrazek!

I tak się jakoś płynie.

Napisał Marcin o 10:02 PM
Zmieniono: poniedziałek, grudzień 03, 2007 10:04 PM
Kategorie: Chiny, Gra w statki
|