« maja 2007 | Strona główna | lipca 2007 »

Archiwum czerwca 2007

Zmiana VAT

Opublikował Marcin, sobota, 30 czerwca, 2007 3:24.50

Chińskie Ministerstwo Finansów nieomal z dnia na dzień ogłosiło zmianę zasad refundacji podatków VAT dla eksporterów. W biuletynie opublikowanym 18. czerwca bieżącego roku zakomunikowano, że od 1. lipca zasady zwrotu podatku VAT zostają znacznie zaostrzone. W szczególności wytwórcom energochłonnych produktów, których produkcja znacznie obciąża środowisko naturalne i nie wymaga stosowania zaawansowanych technologii zwrot VAT nie będzie przysługiwał wcale. Zmiany mają na celu zdławienie chińskiego eksportu, zmniejszenie nierównowagi w wymianie handlowej ze światem i pobudzenie popytu wewnętrznego i zapewne odczują je konsumenci na całym świecie.
A ich ubocznym skutkiem było wczorajsze całkowite zablokowanie okolic terminalu kontenerowego w WaiGaoQuia-o dziesiątkami tysięcy ciężarówek, załadowanych wszelkiego rodzaju towarami. Kto żyw stara się wyeksportować, wszystko co ma, do dzisiaj. Na drodze A20 korek rozciągał się od horyzontu, do horyzontu, przekształcając się w rodzaj pikniku. To był dobry dzień dla właścicieli mobilnych straganów z jedzeniem i motocyklowych taksówek, kierowcy ciężarówek musieli coś jeść a poruszanie się samochodem po okolicy było prawie zupełnie niemożliwe.

Korek

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:09.19

O wilku co się zakochał w owcy

Opublikował Marcin, środa, 27 czerwca, 2007 0:48.50

Północny wiatr wiał mocno
Wśród wirujących płatków śniegu
nagle rozległ się strzał
Ten wilk cierpiał od ciężkich ran
Ale szczęśliwie udało mu się uciec
Ocalony przez owcę (skąd się tam wzięła?! - przyp. tłumacza)
Odtąd uzgodnili że będą dalej żyć
razem opowiadając sobie o swoim zgorzknieniu

bla, bla, bla ...

Wilk zakochał się w owcy, to nie jest absurd

bla, bla, bla

O wilku

Piosenka z płyty You Linga pod tytułem The Feeling z podtekstem Antidotum na samotność i bezsenność. Jedna z ulubionych płyt taksówkarza, z którym czasami jeżdżę. Doprowadza nas obydwu prawie do płaczu. Chociaż zapewne z zupełnie różnych powodów.

The Feeling  

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:11.01

Podróżujące kurczaki

Opublikował Marcin, niedziela, 24 czerwca, 2007 2:19.00

Podróżujące kurczaki docierają całkiem blisko centrum wielkich miast, czego europejski drób mógłby im w zasadzie pozazdrościć, gdyby nie standard podróży. Ścisk jak w chińskim pociągu podczas przerwy noworocznej. Przykro na to patrzeć, zwłaszcza podczas letnich upałów. Czuć nosem jeszcze przykrzej. Świnie i inne zwierzaki podróżują zresztą w identycznych warunkach. Jak konie jadące z Polski na rzeź, przed interwencją ekologów.
Póki żywe, póty świeże. A świeżość to jedna z tajemnic chińskiej kuchni. Żywe lądują na targowiskach, żywe zmieniają właściciela.

Kurczaki  

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:12.00

Please don't worry your excellency

Opublikował Marcin, niedziela, 17 czerwca, 2007 2:09.49

 

Proszę się nie martwić, gdy w hotelu wybuchnie pożar. To najistotniejsza i właściwie jedyna w pełni zrozumiała informacja z tabliczki umieszczonej na drzwiach pokoju hotelowego. Nie dajcie się na to nabrać, jeśli wybuchnie pożar, to trzeba się martwić.

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:12.38

X-Bow

Opublikował Marcin, czwartek, 14 czerwca, 2007 11:14.11

Prawie rok temu Ulstein przekazał armatorowi, Bourbon Offshore, pierwszy statek z innowacyjnym dziobem typu X-Bow®. Bourbon Orca, bo to o niej mowa, to jednostka typu AHTS (Anchor Handling Tug Supply Vessel - statek przeznaczony do obsługi platform wiertniczych i instalacji offshore - dla ciekawych więcej informacji na Wikipedii). Statek spotkał się z wielkim zainteresowaniem. Sylwetki Bourbon Orca'i nie sposób pomylić jak na razie z żadnym innym statkiem. Do tej pory to jedyna pływająca jednostka zbudowana według koncepcji X-Bow®, w której szalenie charakterystyczny dziób miał zapewnić przede wszystkim większą dzielność morską, bardzo istotną w przypadku tych niewielkich statków, pracujących zazwyczaj w ciężkich warunkach na trudnych akwenach, jak na przykład Morze Północne. Jesienią. Zimą zresztą również. I wczesną wiosną.


Zdjęcie: www.tu.no

Bourbon Orca, którego kadłub nawiasem mówiąc został zbudowany w gdańskim Maritimie, potwierdził wszystkie pokładane w nim nadzieje. W tej chwili 4 innych armatorów złożyło zamówienia na różne statki techniczne z X-Bow®, które dołączą do Orki. Są to głównie jednostki do obsługi offshore, jak i również statki badawcze. Ulstein natomiast próbuje zdyskontować sukces pierwszej jednostki z X-Bow® i zainteresowanie które wzbudziła, proponując coraz to nowe typy jednostek wykorzystujące ten pomysł. Ostatnim pomysłem jest wykorzystanie dziobu w niewielkich statkach handlowych, jak np małe kontenerowce, tak zwane feedery, krążące pomiędzy wielkimi centrami przeładunkowymi a mniejszymi portami. Zastosowanie w nich X-Bow® ma umożliwić uzyskanie większych prędkości, jak również zmniejszyć zużycie paliwa, zwłaszcza podczas żeglugi na wzburzonym morzu, z uwagi na zmiejszenie ruchu statku na fali, a co za tym mniejsze straty energii.


Ilustracja:  Ulstein

Wydawało się już, że w konstrukcji dziobu statku niewiele już można wymyślić. A jednak. Wymyślili Norwedzy, wybudują póki co jeszcze Polacy. Ale już niedługo raczej będą to Ukraińcy ...

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:21.56

Strapionych napoić

Opublikował Marcin, niedziela, 10 czerwca, 2007 2:07.09

W potrzebie zawsze można udać się do sklepu po butelkę. Ceny zaczynają się od 4,5RMB (1,6PLN) za półlitrową butelkę o mocy 43%. Dla koneserów jest mocniejsza wersja 53% w cenie 6,80RMB (2,5PLN). Podane ceny obowiązują w szklanych butelkach i Szanghaju, w plastiku i na prowincji bywa taniej. Można też kupić większe butelki, a nawet 2 litrowe karnistry. Oczywiście w takim wypadku cena za pół litra kształtuje się jeszcze korzystniej.
By zarysować pełny obraz sytuacji, nadmienić należy że przeciętny bilet w metrze w Szanghaju kosztuje 4RMB, ceny biletów autobusowych zaczynają się od 2RMB. Można zaryzykować stwierdzenie, że wypicie pół litra do obiadu pozostaje praktycznie bez wpływu na cenę posiłku. Objawów alkoholizmu na ulicach mimo to nie widać.
Strach pomyśleć, co by się działo u nas, gdyby pół litra wódki kosztowało tyle co bilet autobusowy. Może nawet IVRP zaczęłaby wyglądać jakoś lepiej.

Za grosze  

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:12.47

Ryba psuje się od głowy

Opublikował Marcin, poniedziałek, 04 czerwca, 2007 1:00.53

Być może dlatego z tej ryby to głowa uchodzi za największy rarytas. Po jej wydostaniu spod grubej warstwy papryki chili otrzymujemy dostęp do niewielkiej ilości przesiąkniętego kapsaicyną mięsa. Wybitnie nieekonomiczna potrawa, zazwyczaj wyceniana za kilogram, gdy na moje oko 80% głowy to części niejadalne.
Jak smakuje reszta ryby nie wiem, nie było mi dane spróbować. Podejrzewam jednak że, przynajmniej dla przeciętnego Europejczyka, smak byłby nie do odróżnienia. Pod warunkiem oczywiście, że ilość zużytego chili na kilogram mięsa byłaby taka sama jak dla głowy.

Ryba ... od głowy  

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:13.12

« maja 2007 | Powrot na gore strony | lipca 2007 »