marzec 2008
« kwiecień 2008 |
Strona Główna
| luty 2008 »
poniedziałek, 31 marzec, 2008
środa, 26 marzec, 2008
Dziewiczy rejs Beluga Sky Sail
Zakończył się dziewiczy rejs Beluga
Sky Sail - pierwszego statku handlowego, na którym zamontowano super
nowoczesny, całkowicie zautomatyzowany żagiel w postaci kite'a.
Wstępne
doniesienia wskazują, że kite spełnił pokładane w nim nadzieje obniżając
zużycie paliwa, a co za tym idzie, emisję CO2 i innych szkodliwych
substancji o 20 procent. O sprawie więcej pisze serwis Daily
Tech.
sobota, 22 marzec, 2008
Nieprzemakalny
Wkurzyłem się w końcu i wyłożyłem mu w prostych słowach swój punkt widzenia na ostatnie 50 lat historii Chin, postać Wielkiego Sternika, liczbę ofiar jego eksperymentów i sytuację mniejszości narodowych. Fan nie chciał słuchać, zakrywał uszy rękoma i krzyczał, że wie, że biali patrzą na to bardzo krytycznie, ale że wszyscy jesteśmy w błędzie.
czwartek, 20 marzec, 2008
Prawdopodobnie najtańszy fryzjer w Pudongu
Dwa kroki od Hyatt-a, jednego z najbardziej luksusowych hoteli w Szanghaju.
wtorek, 18 marzec, 2008
Spalony RoRo
Niewykluczone, że turecki statek RoRo UND Adriatik, który efektownie palił się miesiąc temu w pobliżu chorwackiego portu Pula, zostanie wyremontowany. Siłownia statku jest nietknięta, co sprawia, że jego odbudowa może być opłacalna.
Galeria efektownych zdjęć palącego się statku jest tutaj.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Jak mówią gaszący statek
Chorwaci, załoga nie podjęła żadnej próby walki z ogniem, tylko
natychmiast w panice opuściła statek, nie korzystając nawet z łodzi
ratunkowej, która została na rufie. Widać to zresztą na zdjęciach w
powyższej galerii. Skakali za burtę?
Dla porządku należy
dodać, że UND Adriatik to stosunkowo nowy statek, wyposażony we
wszystkie konieczne systemy gaśnicze, łącznie z systemem gaszenia za
pomocą dwutlenku węgla. Pożar wybuchł w ładowni. Teoretycznie
wystarczyło ją zamknąć i uruchomić instalację CO2.
sobota, 15 marzec, 2008
Jak uratowano Cougar Ace
Historia ratowania samochodowca Cougar Ace, który przewrócił się w lipcu 2006 roku na Oceanie Spokojnym. Bardzo ciekawy artykuł w Wired Magazine.
piątek, 07 marzec, 2008
3maj się z daleka od poręczy
Podłączenie piorunochronu do poręczy schodów pozwalające zaoszczędzić
około 10 metrów płaskownika nie budziło niczyjego zdziwienia. Za to
powszechne zdziwienie budziło moje zdziwienie, jak to w ogóle możliwe.
System
się jak na razie sprawdza, nikt jeszcze, według mojej wiedzy,
poszkodowany nie został. A pieniądze zostały w kieszeni inwestora.
poniedziałek, 03 marzec, 2008
50 Лет Победы i skandynawskie zmartwienie
Kolejny zeszłoroczny statek, o którym wypadałoby wspomnieć.
Budowany
od 1989 roku w stoczni Baltiyskiy Zavod
w Petersburgu, przekazany armatorowi dopiero w marcu zeszłego roku.
Największy lodołamacz na świecie. I do tego atomowy. 50 Liet Pobiedy.
Nazwę wybrano jak widać zaraz po położeniu stępki, gdy nie spodziewano
się jeszcze, że z powodu trudności finansowych statek nie będzie
skończony nawet na 60 rocznicę zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.
Długi
na 159 i szeroki na 30 metrów lodołamacz jest zaprojektowany do łamania
lodu o grubości do 2,8 metra. Używany będzie przede wszystkim do wożenia
uczestników drogich wycieczek po Arktyce i wywoływania zmartwień u
skandynawskich ekologów. Jako pierwsi zaczęli się martwić Finowie, pod
których nosem, na Zatoce Fińskiej, przeprowadzano próby morskie
jednostki i których zapomniano o nich poinformować, mimo istniejącej
umowy miedzyrządowej regulującej kwestie przechodzenia jednostek z
napędem atomowym przez zatokę. Później pałeczkę zmartwienia przejmą
Norwegowie z fundacji Bellona,
którzy będą sie martwić aż do prawdopodobnej transformacji Pobiedy w
kupę radioaktywnego złomu zakotwiczonego w jakimś bezludnym miejscu na
rosyjskiej północy. Może zresztą nie będzie aż tak źle, może firmy z
Bangladeszu i Indii opracują do tego czasu technologię rozbiórki statków
z napędem atomowym bezpośrednio na plaży, co bardzo by polepszyło
samopoczucie rozwiniętym nacjom. Tak samo jak im poprawia samopoczucie
złomowanie zwykłych
statków w ten sposób.
50 Liet Pobiedy dołączy do flotylli rosyjskich oceanicznych lodołamaczy
z napędem atomowym stając się jej 8 członkiem. Wszystkie te statki są
eksploatowane przez Murmansk Shipping
Company.
Statek wybudowano pod nadzorem rosyjskiego towarzystwa
klasyfikacyjnego Russian Maritime
Register of Shipping. Dwa zainstalowane reaktory atomowe dają w
sumie nie tak znowu dużą moc 75 tysięcy koni.
Można
się właściwie cieszyć, że istnieje jeszcze jedna, oprócz budowy
luksusowych wycieczkowców, dziedzina europejskiego przemysłu okrętowego
broniąca się przed azjatyckim naciskiem. To budowa lodołamaczy z napędem
atomowym. Nic na razie nie słychać o koreańskich, japońskich lub
chińskich planach wejścia na ten rynek.