« lutego 2008 | Strona główna | kwietnia 2008 »

Archiwum marca 2008

Bezpieczny targ w Szanghaju

Opublikował Marcin, poniedziałek, 31 marca, 2008 5:54.34

 

Dziewiczy rejs Beluga Sky Sail

Opublikował Marcin, środa, 26 marca, 2008 14:05.45

Zakończył się dziewiczy rejs Beluga Sky Sail - pierwszego statku handlowego, na którym zamontowano super nowoczesny, całkowicie zautomatyzowany żagiel w postaci kite'a.
Wstępne doniesienia wskazują, że kite spełnił pokładane w nim nadzieje obniżając zużycie paliwa, a co za tym idzie, emisję CO2 i innych szkodliwych substancji o 20 procent. O sprawie więcej pisze serwis Daily Tech.

 

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 19:55.02

Nieprzemakalny

Opublikował Marcin, sobota, 22 marca, 2008 14:10.24

Wkurzyłem się w końcu i wyłożyłem mu w prostych słowach swój punkt widzenia na ostatnie 50 lat historii Chin, postać Wielkiego Sternika, liczbę ofiar jego eksperymentów i sytuację mniejszości narodowych. Fan nie chciał słuchać, zakrywał uszy rękoma i krzyczał, że wie, że biali patrzą na to bardzo krytycznie, ale że wszyscy jesteśmy w błędzie.

 

Edytowano : sobota, 22 marca, 2008 14:15.42

Prawdopodobnie najtańszy fryzjer w Pudongu

Opublikował Marcin, czwartek, 20 marca, 2008 6:30.50

Dwa kroki od Hyatt-a, jednego z najbardziej luksusowych hoteli w Szanghaju.

Spalony RoRo

Opublikował Marcin, wtorek, 18 marca, 2008 18:19.21

Niewykluczone, że turecki statek RoRo UND Adriatik, który efektownie palił się miesiąc temu w pobliżu chorwackiego portu Pula, zostanie wyremontowany. Siłownia statku jest nietknięta, co sprawia, że jego odbudowa może być opłacalna.

Galeria efektownych zdjęć palącego się statku jest tutaj.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Jak mówią gaszący statek Chorwaci, załoga nie podjęła żadnej próby walki z ogniem, tylko natychmiast w panice opuściła statek, nie korzystając nawet z łodzi ratunkowej, która została na rufie. Widać to zresztą na zdjęciach w powyższej galerii. Skakali za burtę?
Dla porządku należy dodać, że UND Adriatik to stosunkowo nowy statek, wyposażony we wszystkie konieczne systemy gaśnicze, łącznie z systemem gaszenia za pomocą dwutlenku węgla. Pożar wybuchł w ładowni. Teoretycznie wystarczyło ją zamknąć i uruchomić instalację CO2.

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:18.11

Jak uratowano Cougar Ace

Opublikował Marcin, sobota, 15 marca, 2008 20:36.22

Historia ratowania samochodowca Cougar Ace, który przewrócił się w lipcu 2006 roku na Oceanie Spokojnym. Bardzo ciekawy artykuł w Wired Magazine.

Edytowano : sobota, 24 kwietnia, 2010 21:18.22

3maj się z daleka od poręczy

Opublikował Marcin, piątek, 07 marca, 2008 18:55.20

Podłączenie piorunochronu do poręczy schodów pozwalające zaoszczędzić około 10 metrów płaskownika nie budziło niczyjego zdziwienia. Za to powszechne zdziwienie budziło moje zdziwienie, jak to w ogóle możliwe.
System się jak na razie sprawdza, nikt jeszcze, według mojej wiedzy, poszkodowany nie został. A pieniądze zostały w kieszeni inwestora.

 

50 Лет Победы i skandynawskie zmartwienie

Opublikował Marcin, poniedziałek, 03 marca, 2008 18:47.10

Kolejny zeszłoroczny statek, o którym wypadałoby wspomnieć.
Budowany od 1989 roku w stoczni Baltiyskiy Zavod w Petersburgu, przekazany armatorowi dopiero w marcu zeszłego roku. Największy lodołamacz na świecie. I do tego atomowy. 50 Liet Pobiedy. Nazwę wybrano jak widać zaraz po położeniu stępki, gdy nie spodziewano się jeszcze, że z powodu trudności finansowych statek nie będzie skończony nawet na 60 rocznicę zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.
Długi na 159 i szeroki na 30 metrów lodołamacz jest zaprojektowany do łamania lodu o grubości do 2,8 metra. Używany będzie przede wszystkim do wożenia uczestników drogich wycieczek po Arktyce i wywoływania zmartwień u skandynawskich ekologów. Jako pierwsi zaczęli się martwić Finowie, pod których nosem, na Zatoce Fińskiej, przeprowadzano próby morskie jednostki i których zapomniano o nich poinformować, mimo istniejącej umowy miedzyrządowej regulującej kwestie przechodzenia jednostek z napędem atomowym przez zatokę. Później pałeczkę zmartwienia przejmą Norwegowie z fundacji Bellona, którzy będą sie martwić aż do prawdopodobnej transformacji Pobiedy w kupę radioaktywnego złomu zakotwiczonego w jakimś bezludnym miejscu na rosyjskiej północy. Może zresztą nie będzie aż tak źle, może firmy z Bangladeszu i Indii opracują do tego czasu technologię rozbiórki statków z napędem atomowym bezpośrednio na plaży, co bardzo by polepszyło samopoczucie rozwiniętym nacjom. Tak samo jak im poprawia samopoczucie złomowanie zwykłych statków w ten sposób.

50 Liet Pobiedy dołączy do flotylli rosyjskich oceanicznych lodołamaczy z napędem atomowym stając się jej 8 członkiem. Wszystkie te statki są eksploatowane przez Murmansk Shipping Company.
Statek wybudowano pod nadzorem rosyjskiego towarzystwa klasyfikacyjnego Russian Maritime Register of Shipping. Dwa zainstalowane reaktory atomowe dają w sumie nie tak znowu dużą moc 75 tysięcy koni.
Można się właściwie cieszyć, że istnieje jeszcze jedna, oprócz budowy luksusowych wycieczkowców, dziedzina europejskiego przemysłu okrętowego broniąca się przed azjatyckim naciskiem. To budowa lodołamaczy z napędem atomowym. Nic na razie nie słychać o koreańskich, japońskich lub chińskich planach wejścia na ten rynek.

Edytowano : piątek, 07 marca, 2008 18:36.40

« lutego 2008 | Powrot na gore strony | kwietnia 2008 »