Bez czytania
Opublikował Marcin, czwartek, 30 marzec, 2006 8:16.29Wobec dyskusji jaka rozpętała się po przyznaniu medalu gen. Jaruzelskiemu czuję się w obowiązku przyznać iż czasami podpisuję dokumenty bez czytania.
Na przykład ten powyżej - kwit z pralni - podpisałem bez czytania (parafka w prawym dolnym rogu). Co więcej składając ten podpis zgodziłem się, jak sądzę, na ogólne warunki świadczenia usług w Green Enviromental Protection Laundry, których również nie czytałem.
Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że te dokumenty są w całości po chińsku, a ja nie znam chińskiego. Niemniej jednak jestem świadom ryzyka jakie podjąłem podpisując bez czytania i że jeśli okaże się że moje koszule zostaną zniszczone, to mogę nie mieć podstaw do żadnych roszczeń wobec pralni. A już na pewno nie będę mógł się domagać zwolnienia personelu pralni.
Jakie z tego można wyciągnąć wnioski? Zapewne żadnych bez narażania się na milionową karę od przewodniczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.