« stycznia 2008 | Strona główna | marca 2008 »

Archiwum lutego 2008

Alien online

Opublikował Marcin, środa, 27 lutego, 2008 23:26.12

Jak się Alien zdoła wcisnąć do chińskiego hotelu, to może mieć pewność, że gdzieś w pobliżu jest końcówka sieci, z której to ewentualnie można próbować skorzystać we własnych celach. Natomiast hotelowi chcącemu przyjmować Alienów końcówka sieci jest potrzebna, by pozostawać w stałym kontakcie z policją i na bieżąco meldować o Alienach przebywających w hotelu. Hotel, który nie ma końcówki sieci, nie dostanie zezwolenia na przyjmowanie Alienów. Zatem są także hotele tylko dla Chińczyków.

Meldunek Aliena  

Każdy więc Alien powinien być śledzony w czasie rzeczywistym, dzięki zbiorowemu trudowi dziesiątek tysięcy recepcjonistek pracowicie wypełnianych formularze on-line. System nie jest jednak szczelny. Zdarzało się, że tygodniami nigdzie nie byłem zameldowany i nikt się nigdy nie zorientował.

Edytowano : czwartek, 28 lutego, 2008 16:05.20

The Orange Sun

Opublikował Marcin, czwartek, 21 lutego, 2008 7:19.05

Największy kiedykolwiek zbudowany statek do przewozu świeżego i mrożonego soku owocowego. Ma długość całkowitą 204,85 metrów, szerokość 32,2 metra. W 16 cylindrycznych zbiornikach wykonanych ze stali nierdzewnej może przewieźć 29 200 metrów sześciennych soku. Czyli 29 milionów litrów. Soku w kartonikach wyjdzie zapewne z dwa razy więcej niż litrów ładunku, gdyż wożony jest głownie koncentrat. Koncentrat, który to po wyciśnięciu z owoców w Brazylii, przewiezieniu do portu, przepompowaniu z terminalu na statek, dwu tygodniowej podróży przez Atlantyk, przepompowaniu ze statku na terminal, rozlaniu do samochodów cystern, przewiezieniu do kraju docelowego, zmieszaniu gdzieś z woda trafia wreszcie do kartoników z napisem Świeży sok z pomarańczy wyprodukowany w Polsce. Na przykład w Polsce.
Rzut oka na liczby obrazujące ładowność tego statku wyrażoną w litrach soku wyjaśnia, dlaczego nie buduje się takich jednostek wiele. Jedno zawinięcie do któregoś z polskich portów mogłoby zaspokoić zapewne roczne zapotrzebowanie Polski na środki łagodzące syndrom dnia następnego.


The Orange Sun przyłapany przez Roberta Smerę w Brazylii.

The Orange Sun, oprócz soku, możne zabrać, dzięki gniazdom na pokładzie, 280 standardowych kontenerów. Zbudowany został w norweskiej stoczni Aker Yards Florø, jest własnością Arctic Reefer Corporation Inc z Liberii, natomiast zarządza nim Atlanship SA ze Szwajcarii.
Jeden z ciekawszych statków zbudowanych w Europie w 2007 roku.

Tymczasowo żywe jedzenie w drodze

Opublikował Marcin & Zbyszek, wtorek, 19 lutego, 2008 6:11.48

Kolejne zdjęcie, tym razem wpisujące się w dwa nośne tematy, które pojawiają się od czasu do czasu na tym blogu:
- czego to nie można przewieźć na jednośladzie;
- o traktowaniu zwierząt.

Kozy na motorze
Zdjęcie podesłane przez Zbyszka© - Puknij w obrazek!

Edytowano : wtorek, 19 lutego, 2008 6:14.33

Dwadzieścia tysięcy ton udźwigu

Opublikował Marcin, sobota, 16 lutego, 2008 9:08.26

Wspomniana już tutaj stocznia Yantai Raffles, specjalizująca się w budowie okrągłych jednostek FPSO, kończy budowę suwnicy o trudnym do wyobrażenia udźwigu 20 tysięcy ton. Suwnicę nazwano TaiSun od imienia słynnej góry w prowincji ShanDong, w której znajduje się stocznia.

TaiSun
Zdjęcie: Yantai Raffles  

Suwnica, co widać na zdjęciach, jest nieruchoma, nie przesuwa się wzdłuż doku nad którym jest zamontowana. Przy takim udźwigu technicznie mogłoby to być trudne do realizacji. Oznacza to jednak, że wszystkie podnoszone sekcje/bloki muszą być podsuwane w zasięg dźwigu na pontonach.
Mimo tych ograniczeń dźwig ma zrewolucjonizować budowę ciężkich konstrukcji offshore w stoczni i przynieść poważne oszczędności. Możliwe będzie składanie platform z kilku zaledwie sekcji. W ciągu następnych 20 miesięcy przewidziane jest już wykonanie 10 dźwignięć, każde ciężaru od 10 do 16 tysięcy ton.

Edytowano : sobota, 16 lutego, 2008 10:01.55

Inwazja alienów

Opublikował Marcin, czwartek, 07 lutego, 2008 9:58.11

Rewers nowej ENTRY CARD FOR FOREIGN TRAVELLERS udziela informacji, jak powinien się zachować Alien w Chinach.

 

Może to się wydawać niewiarygodne, ale nielegalnie pracujący imigranci zaczynają podobno być problemem. Rząd Chiński przykręca śrubę, na przykład wobec obywateli Filipin, dla których przedłużenie bądź otrzymanie kolejnej wizy turystycznej jest prawie niemożliwe.

Alien jest w porządku, wśród słownikowych tłumaczeń występuje również obcokrajowiec. Ale ja mam nieodparte skojarzenie z cywilizacją pozaziemską. Widać że w Chinach nie był rozpowszechniany film Ridleya Scotta.

Edytowano : piątek, 08 lutego, 2008 8:02.35

« stycznia 2008 | Powrot na gore strony | marca 2008 »