luty 2008
« marzec 2008 |
Strona Główna
| styczeń 2008 »
środa, 27 luty, 2008
Alien online
Jak się Alien zdoła wcisnąć do chińskiego hotelu, to może mieć pewność, że gdzieś w pobliżu jest końcówka sieci, z której to ewentualnie można próbować skorzystać we własnych celach. Natomiast hotelowi chcącemu przyjmować Alienów końcówka sieci jest potrzebna, by pozostawać w stałym kontakcie z policją i na bieżąco meldować o Alienach przebywających w hotelu. Hotel, który nie ma końcówki sieci, nie dostanie zezwolenia na przyjmowanie Alienów. Zatem są także hotele tylko dla Chińczyków.
Każdy więc Alien powinien być śledzony w czasie rzeczywistym, dzięki zbiorowemu trudowi dziesiątek tysięcy recepcjonistek pracowicie wypełnianych formularze on-line. System nie jest jednak szczelny. Zdarzało się, że tygodniami nigdzie nie byłem zameldowany i nikt się nigdy nie zorientował.
czwartek, 21 luty, 2008
The Orange Sun
Największy kiedykolwiek zbudowany statek do przewozu świeżego i
mrożonego soku owocowego. Ma długość całkowitą 204,85 metrów, szerokość
32,2 metra. W 16 cylindrycznych zbiornikach wykonanych ze stali
nierdzewnej może przewieźć 29 200 metrów sześciennych soku. Czyli 29
milionów litrów. Soku w kartonikach wyjdzie zapewne z dwa razy więcej
niż litrów ładunku, gdyż wożony jest głownie koncentrat. Koncentrat,
który to po wyciśnięciu z owoców w Brazylii, przewiezieniu do portu,
przepompowaniu z terminalu na statek, dwu tygodniowej podróży przez
Atlantyk, przepompowaniu ze statku na terminal, rozlaniu do samochodów
cystern, przewiezieniu do kraju docelowego, zmieszaniu gdzieś z woda
trafia wreszcie do kartoników z napisem Świeży sok z pomarańczy
wyprodukowany w Polsce. Na przykład w Polsce.
Rzut oka na
liczby obrazujące ładowność tego statku wyrażoną w litrach soku
wyjaśnia, dlaczego nie buduje się takich jednostek wiele. Jedno
zawinięcie do któregoś z polskich portów mogłoby zaspokoić zapewne
roczne zapotrzebowanie Polski na środki łagodzące syndrom dnia
następnego.
The Orange Sun przyłapany przez Roberta
Smerę w Brazylii.
The Orange Sun, oprócz soku, możne zabrać, dzięki gniazdom na pokładzie,
280 standardowych kontenerów. Zbudowany został w norweskiej stoczni Aker
Yards Florø, jest własnością Arctic Reefer Corporation Inc z Liberii,
natomiast zarządza nim Atlanship SA ze Szwajcarii.
Jeden z
ciekawszych statków zbudowanych w Europie w 2007 roku.
wtorek, 19 luty, 2008
Tymczasowo żywe jedzenie w drodze
Kolejne zdjęcie, tym razem wpisujące się w dwa nośne tematy, które
pojawiają się od czasu do czasu na tym blogu:
- czego to
nie można przewieźć na jednośladzie;
- o
traktowaniu zwierząt.
sobota, 16 luty, 2008
Dwadzieścia tysięcy ton udźwigu
Wspomniana już tutaj stocznia Yantai Raffles, specjalizująca się w budowie okrągłych jednostek FPSO, kończy budowę suwnicy o trudnym do wyobrażenia udźwigu 20 tysięcy ton. Suwnicę nazwano TaiSun od imienia słynnej góry w prowincji ShanDong, w której znajduje się stocznia.
Zdjęcie: Yantai Raffles
Suwnica, co widać na zdjęciach, jest nieruchoma, nie przesuwa się wzdłuż
doku nad którym jest zamontowana. Przy takim udźwigu technicznie mogłoby
to być trudne do realizacji. Oznacza to jednak, że wszystkie podnoszone
sekcje/bloki muszą być podsuwane w zasięg dźwigu na pontonach.
Mimo
tych ograniczeń dźwig ma zrewolucjonizować budowę ciężkich konstrukcji
offshore w stoczni i przynieść poważne oszczędności. Możliwe będzie
składanie platform z kilku zaledwie sekcji. W ciągu następnych 20
miesięcy przewidziane jest już wykonanie 10 dźwignięć, każde ciężaru od
10 do 16 tysięcy ton.
czwartek, 07 luty, 2008
Inwazja alienów
Rewers nowej ENTRY CARD FOR FOREIGN TRAVELLERS udziela informacji, jak powinien się zachować Alien w Chinach.
Może to się wydawać niewiarygodne, ale nielegalnie pracujący imigranci zaczynają podobno być problemem. Rząd Chiński przykręca śrubę, na przykład wobec obywateli Filipin, dla których przedłużenie bądź otrzymanie kolejnej wizy turystycznej jest prawie niemożliwe.
Alien jest w porządku, wśród słownikowych tłumaczeń występuje również obcokrajowiec. Ale ja mam nieodparte skojarzenie z cywilizacją pozaziemską. Widać że w Chinach nie był rozpowszechniany film Ridleya Scotta.
sobota, 02 luty, 2008
Po wyciskaczu do cytrusów ...
Po wyciskaczu do cytrusów, myszce komputerowej, puszce i szklance do piwa, motocyklu Aprilla, kilku budynkach i wielu innych rzeczach przyszła kolej na statek. Jacht właściwie.Zaprojektowany przez Philippa Starka jacht został zwodowany w grudniu w niemieckiej stoczni HDW w Kilonii.
Zdjęcie: Carl Groll Yacht-Images.com
Jak zwykle o samym jachcie nie wiadomo prawie nic, prócz tego że ma długość około 130 metrów i wygląda jakby był obrócony stępką do góry. Nie wiadomo również kto to cudo zamówił.
Obrazek: philippe-starck.com
Takiego dziobu, zapraszającego niemal każdą falę do wejścia na pokład jeszcze chyba nie było. Widać zresztą, że wizji projektanta nie dało się zrealizować w całości. Linię załamania na burtach wyostrzono i przesunięto zdecydowanie niżej, szpecąc oryginalną linię jednostki. Ma to chociaż częściowo przeciwdziałać dostawaniu się fali i bryzgów na pokład. Myślę że i tak dzielność morska tego jachtu, w porównaniu do innych statków tej wielkości, będzie niewielka. A przebywanie na pokładzie płynącej jednostki może być nieprzyjemne. I to może jedyne pocieszenie dla ludzi, których nie stać na wynajęcie jednego z najgłośniejszych obecnie designerów do zaprojektowania prywatnego jachtu.